Małpa is watching you.

Lubisz mroczny klimat i historie przepełnione grozą? Jesteś dobry w rozwiązywaniu zagadek? Poznaj elektryzujące i mrożące krew w żyłach opowieści. Wyjdź poza utarte schematy i  znajdź odpowiedź do każdej historii.

Recenzja | Czarne Historie

Ocena UraburaGames (4.2)
4.2/5
Recenzja by Johny

Czarne Historie – recenzja mrocznych zagadek ze śmiercią w roli głównej. Czy zdołasz je wszystkie rozwikłać?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest

Swoją pierwszą partię w Czarne Historie rozegrałem w dość ponurej scenerii. Noc. Dwunaste piętro łódzkiego akademika, skryty w półmroku korytarz. Papierosowy dym unoszący się pod sufit. Niewyraźne twarze obecnych oraz skropione alkoholem umysły. I to posępne echo odbijające słowa kolejnej kryminalnej zagadki. Niesamowite przeżycie i idealne warunki do poszukiwania sensu tych makabrycznych wydarzeń. Przed tobą Czarne Historie. Recenzja budzących grozę, zagmatwanych opowieści.

Informacje o grze

  • Gatunek: Imprezowa
  • Wydawca: G3
  • Autor: Holger Boesch
  • Grafika: Bernhard Skopnik
  • Rok wydania: 2004
  • Rodzaj: Karciana/Storytelling
  • Czas gry: ok 10-30 min.
  • Liczba graczy: 2-15 osób
  • Ograniczenie wiekowe: od 12 lat
Czarne historie cieszą się popularnością w wielu miejscach na świecie. Gra rozpędem wbiła się na różnego rodzaju spotkania towarzyskie i imprezy. Od momentu jej pierwszego wydania minęło już sporo czasu, mimo to dalej wzbudza zainteresowanie. Co ciekawe Czarne Historie wcale nie są czymś nowym. Pochodzenia gry możemy upatrywać w tzw. myśleniu lateralnym. Termin ten został opracowany przez Edwarda de Bono w latach 60-tych ubiegłego stulecia.
To nic innego jak poszukiwanie rozwiązań poza utartymi schematami. Dostrzeganie nowych możliwości, patrzenie na problem z różnych stron. Coś w stylu dzisiejszego „thinking outside the box”. Aby pobudzić umysł do takiego myślenia opracowane zostały zagadki lateralne. Czyli łamigłówki, które prowadzą nas niejako do ślepej uliczki. Ich rozwiązanie jest zawsze logiczne, choć czasem nieco naciągane i dziwne. Stosując utarte schematy nie mamy szans na rozwikłanie zagadki. Żeby ją rozwiązać musimy opuścić jednotorowe rozumowanie. Holger Boesch zebrał najciekawsze zagadki lateralne i zrobił z nich grę, którą znamy dziś pod nazwą Czarne Historie.
„Czarne Historie faktycznie się wydarzyły albo … mogły sie wydarzyć”
Kupując grę otrzymujemy 50 kart z mrocznymi historiami oraz instrukcję. Karty są solidnie wykonane. Gabarytowo znacznie większe od klasycznych kart do gry. Każda z nich okraszona jest trójkolorową ilustracją, opisującą wybraną historię. Grafiki są naprawdę ciekawe. Dodają grze smaczku i podbijają posępny klimat opowieści. Karty zadrukowane są po obu stronach. Na froncie znajduje się ilustracja oraz krótki opis zagadki. Z tyłu jej rozwiązanie, które czyta jeden z graczy zwany Mistrzem Tajemnic.
czarne historie gra recenzja
Dużą zaletą jest to, że Czarne Historie są kompaktowe. Może je ze sobą zabrać wszędzie. A partię rozegrać nawet kiedy jesteśmy w podróży. Pudełka w niektórych odmianach przyjmują kształt np. trumny albo blaszanej  puszki. Sama gra nie wymaga wielkiego przygotowania.
Do tej pory wyszła niezliczona ilość Czarnych Historii. Bardzo dużo z nich zostało przetłumaczonych również na język polski. Na rynku znajdziesz przynajmniej 10 części tej gry oraz ogromną liczbę jej odmian. Kilka przykładów: Głupia Śmierć, Medycyna, Biuro, Seks i Zbrodnia.

Czarne Historie - zasady

„Samotna kobieta skoczyła z dachu wieżowca. Tuż przed uderzeniem o ziemię żałowała swojej decyzji”
Dlaczego?
Z tym pytaniem zostawia nas Mistrz Tajemnic. To osoba, która demonstruje graczom kartę i czyta na głos zagadkę. Tylko on zna jej rozwiązanie. Za każdym razem ktoś inny będzie pełnił tę funkcję. Pozostali gracze zadają mu pytania, aby zbliżyć się do rozwiązania. Mistrz Tajemnic na każde pytanie może odpowiedź „TAK” lub „NIE”. Jeśli widzi, że grupa zbyt mocno oddala się od wyjaśnienia historii, może udzielić jednej lub dwóch wskazówek. Najlepiej w subtelny sposób, aby nie zepsuć zabawy.
Gra polega na tym, aby wspólnie rozwiązywać zagadki. Każda karta to jedna czarna historia. Nie zbiera się punków i nie rywalizuje ze sobą. Gracze wzajemnie się nakręcają i naprowadzają na trop. Nie ma przegranych, ani wygranych. W Czarnych Historiach brak jest mechaniki i konkretnych zasad. Ta gra to bardziej prowadzenie śledztwa, burza mózgów i storytelling.

Podsumowanie

„Umarła ponieważ ogarnęło ją szaleństwo wiosennych porządków”
Czarne Historie to nietypowa gra. Pełna tajemnic i zgadywania. Trzeba się w niej wykazać nieszablonowym myśleniem oraz umiejętnie zadawać pytania. Zagadki są zawsze oryginalne i niesztampowe, a każda z nich drastycznie burzy schematy myślowe. Niejeden raz zaskoczy Cię rozwiązanie czarnej historii. To dobrze, bo gra dzięki temu mocno rozwija kreatywność i twórcze myślenie. Pewnie dlatego ta gra tak bardzo przypadła mi do gustu.
Z drugiej strony niektóre zagadki są mocno przekombinowane i abstrakcyjne. Można się zaciąć podczas ich rozwiązywania. Na szczęście z pomocą przychodzi Mistrz Tajemnic, który może naprowadzić grupę na właściwy trop. Nawet jeśli trafimy na arcytrudną do rozszyfrowania historię.
Największym minusem Czarnych Historii jest brak regrywalności. Po odgadnięciu wszystkich historii zabawa się kończy. Właściciel gry może co najwyżej zostać Mistrzem Tajemnic dla innej grupy znajomych. To wszystko. Aby dalej czerpać radość z gry należy zakupić dodatki. Pewnie dlatego powstało tak wiele różnych wersji Czarnych Historii.

Komu spodobają się Czarne Historie?

„Pilna potrzeba doprowadziła ojca do śmierci”
Czarne Historie spodobają się miłośnikom zgadywanek i fanom detektywistycznych klimatów. To dobra gra na luźne spotkanie, rodzinny wyjazd czy obozowisko. Odnajdą się w niej osoby, które uwielbiają główkować i rozwiązywać zagadki. A także ci ze smykałką do opowiadania.  Nie będzie to dobry tytuł dla zagorzałych wielbicieli strategii i cięższych gier planszowych.

Plusy

  • Rozwijają twórcze myślenie
  • Jest sporo różnych wersji i dodatków do gry
  • Karty trzymają mroczny klimat
  • Proste zasady, a właściwie brak zasad i skomplikowanej mechaniki
  • W praktyce nieograniczona liczba graczy

Minusy

  • Brak regrywalności - historie są jednorazowe
  • Niektóre zagadki są zbyt abstrakcyjne
A Ty? Lubisz gry, w których narracja i historia odgrywają kluczową rolę?
Zostaw komentarz pod recenzją.
Jeszcze Ci mało? Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:4    Średnia:5/5]

Autor wpisu: Łukasz “Johny” Kurzedlak – pasjonat planszówek i dobrego jedzenia.
Dla mnie gry planszowe to rywalizacja. Gram po to, aby wygrać. Zawsze znajdę sposób na zwycięstwo, nawet za cenę kłótni z dziewczyną. Tryb jednoosobowy – to nie dla mnie 🙂 Więcej o UraburaGames.

Lubisz mroczny klimat i historie przepełnione grozą? Jesteś dobry w rozwiązywaniu zagadek? Poznaj elektryzujące i mrożące krew w żyłach opowieści. Wyjdź poza utarte schematy i  znajdź odpowiedź do każdej historii.

Recenzja | Czarne Historie

Ocena UraburaGames (4.2)
4.2/5
Recenzja by Johny

Czarne Historie – recenzja mrocznych zagadek ze śmiercią w roli głównej. Czy zdołasz je wszystkie rozwikłać?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest

Swoją pierwszą partię w Czarne Historie rozegrałem w dość ponurej scenerii. Noc. Dwunaste piętro łódzkiego akademika, skryty w półmroku korytarz. Papierosowy dym unoszący się pod sufit. Niewyraźne twarze obecnych oraz skropione alkoholem umysły. I to posępne echo odbijające słowa kolejnej kryminalnej zagadki. Niesamowite przeżycie i idealne warunki do poszukiwania sensu tych makabrycznych wydarzeń. Przed tobą Czarne Historie. Recenzja budzących grozę, zagmatwanych opowieści.

Informacje o grze

  • Gatunek: Imprezowa
  • Wydawca: G3
  • Autor: Holger Boesch
  • Grafika: Bernhard Skopnik
  • Rok wydania: 2004
  • Rodzaj: Karciana/Storytelling
  • Czas gry: ok 10-30 min.
  • Liczba graczy: 2-15 osób
  • Ograniczenie wiekowe: od 12 lat
Czarne historie cieszą się popularnością w wielu miejscach na świecie. Gra rozpędem wbiła się na różnego rodzaju spotkania towarzyskie i imprezy. Od momentu jej pierwszego wydania minęło już sporo czasu, mimo to dalej wzbudza zainteresowanie. Co ciekawe Czarne Historie wcale nie są czymś nowym. Pochodzenia gry możemy upatrywać w tzw. myśleniu lateralnym. Termin ten został opracowany przez Edwarda de Bono w latach 60-tych ubiegłego stulecia.
To nic innego jak poszukiwanie rozwiązań poza utartymi schematami. Dostrzeganie nowych możliwości, patrzenie na problem z różnych stron. Coś w stylu dzisiejszego „thinking outside the box”. Aby pobudzić umysł do takiego myślenia opracowane zostały zagadki lateralne. Czyli łamigłówki, które prowadzą nas niejako do ślepej uliczki. Ich rozwiązanie jest zawsze logiczne, choć czasem nieco naciągane i dziwne. Stosując utarte schematy nie mamy szans na rozwikłanie zagadki. Żeby ją rozwiązać musimy opuścić jednotorowe rozumowanie. Holger Boesch zebrał najciekawsze zagadki lateralne i zrobił z nich grę, którą znamy dziś pod nazwą Czarne Historie.
„Czarne Historie faktycznie się wydarzyły albo … mogły sie wydarzyć”
Kupując grę otrzymujemy 50 kart z mrocznymi historiami oraz instrukcję. Karty są solidnie wykonane. Gabarytowo znacznie większe od klasycznych kart do gry. Każda z nich okraszona jest trójkolorową ilustracją, opisującą wybraną historię.
Grafiki są naprawdę ciekawe. Dodają grze smaczku i podbijają posępny klimat opowieści. Karty zadrukowane są po obu stronach. Na froncie znajduje się ilustracja oraz krótki opis zagadki. Z tyłu jej rozwiązanie, które czyta jeden z graczy zwany Mistrzem Tajemnic.
Dużą zaletą jest to, że Czarne Historie są kompaktowe. Może je ze sobą zabrać wszędzie. A partię rozegrać nawet kiedy jesteśmy w podróży. Pudełka w niektórych odmianach przyjmują kształt np. trumny albo blaszanej  puszki. Sama gra nie wymaga wielkiego przygotowania.
Do tej pory wyszła niezliczona ilość Czarnych Historii. Bardzo dużo z nich zostało przetłumaczonych również na język polski. Na rynku znajdziesz przynajmniej 10 części tej gry oraz ogromną liczbę jej odmian. Kilka przykładów: Głupia Śmierć, Medycyna, Biuro, Seks i Zbrodnia.

Czarne Historie - zasady

„Samotna kobieta skoczyła z dachu wieżowca. Tuż przed uderzeniem o ziemię żałowała swojej decyzji”
Dlaczego?
Z tym pytaniem zostawia nas Mistrz Tajemnic. To osoba, która demonstruje graczom kartę i czyta na głos zagadkę. Tylko on zna jej rozwiązanie. Za każdym razem ktoś inny będzie pełnił tę funkcję. Pozostali gracze zadają mu pytania, aby zbliżyć się do rozwiązania. Mistrz Tajemnic na każde pytanie może odpowiedź „TAK” lub „NIE”. Jeśli widzi, że grupa zbyt mocno oddala się od wyjaśnienia historii, może udzielić jednej lub dwóch wskazówek. Najlepiej w subtelny sposób, aby nie zepsuć zabawy.
Gra polega na tym, aby wspólnie rozwiązywać zagadki. Każda karta to jedna czarna historia. Nie zbiera się punków i nie rywalizuje ze sobą. Gracze wzajemnie się nakręcają i naprowadzają na trop. Nie ma przegranych, ani wygranych. W Czarnych Historiach brak jest mechaniki i konkretnych zasad. Ta gra to bardziej prowadzenie śledztwa, burza mózgów i storytelling.

Podsumowanie

„Umarła ponieważ ogarnęło ją szaleństwo wiosennych porządków”
Czarne Historie to nietypowa gra. Pełna tajemnic i zgadywania. Trzeba się w niej wykazać nieszablonowym myśleniem oraz umiejętnie zadawać pytania. Zagadki są zawsze oryginalne i niesztampowe, a każda z nich drastycznie burzy schematy myślowe. Niejeden raz zaskoczy Cię rozwiązanie czarnej historii. To dobrze, bo gra dzięki temu mocno rozwija kreatywność i twórcze myślenie. Pewnie dlatego ta gra tak bardzo przypadła mi do gustu.
Z drugiej strony niektóre zagadki są mocno przekombinowane i abstrakcyjne. Można się zaciąć podczas ich rozwiązywania. Na szczęście z pomocą przychodzi Mistrz Tajemnic, który może naprowadzić grupę na właściwy trop. Nawet jeśli trafimy na arcytrudną do rozszyfrowania historię.
Największym minusem Czarnych Historii jest brak regrywalności. Po odgadnięciu wszystkich historii zabawa się kończy. Właściciel gry może co najwyżej zostać Mistrzem Tajemnic dla innej grupy znajomych. To wszystko. Aby dalej czerpać radość z gry należy zakupić dodatki. Pewnie dlatego powstało tak wiele różnych wersji Czarnych Historii.

Komu spodobają się Czarne Historie?

„Pilna potrzeba doprowadziła ojca do śmierci”
Czarne Historie spodobają się miłośnikom zgadywanek i fanom detektywistycznych klimatów. To dobra gra na luźne spotkanie, rodzinny wyjazd czy obozowisko. Odnajdą się w niej osoby, które uwielbiają główkować i rozwiązywać zagadki. A także ci ze smykałką do opowiadania.  Nie będzie to dobry tytuł dla zagorzałych wielbicieli strategii i cięższych gier planszowych.

Plusy

  • Rozwijają twórcze myślenie
  • Jest sporo różnych wersji i dodatków do gry
  • Karty trzymają mroczny klimat
  • Proste zasady, a właściwie brak zasad i skomplikowanej mechaniki
  • W praktyce nieograniczona liczba graczy

Minusy

  • Brak regrywalności - historie są jednorazowe
  • Niektóre zagadki są zbyt abstrakcyjne
A Ty? Lubisz gry, w których narracja i historia odgrywają kluczową rolę?
Zostaw komentarz pod recenzją.
Jeszcze Ci mało? Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:4    Średnia:5/5]

Autor wpisu: Łukasz “Johny” Kurzedlak – pasjonat planszówek i dobrego jedzenia.
Dla mnie gry planszowe to rywalizacja. Gram po to, aby wygrać. Zawsze znajdę sposób na zwycięstwo, nawet za cenę kłótni z dziewczyną. Tryb jednoosobowy – to nie dla mnie 🙂
Więcej o Urabura Games.

Skomentuj

avatar