Nostradamus mówi, jak jest. Wysmaruj swój brzuch masłem orzechowym i zdobądź nowych przyjaciół. Wmów krabom, że jesteś jednym z nich. Odpal krabapultę. Zaryzykuj spotkanie z eksplodującym kotkiem i rozbrój go!

Recenzja | Eksplodujące Kotki

Ocena UraburaGames (3.9)
3.9/5
Recenzja by Johny

Eksplodujące Kotki - recenzja wybuchowej gry, która rozerwie każdego fana kociaków!

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest

Grę zakupił Gawron na stoisku Rebela podczas Pyrkonu. Przez dłuższy czas leżała na półce, ponieważ zajęci byliśmy testowaniem innych, trudniejszych gier. W końcu po jednej z bardziej zakrapianych imprez sięgnęliśmy po „Kotki”. Jak wyszło? Sprawdźcie sami. Przed wami szalona karcianka o nazwie Eksplodujące Kotki. Recenzja absurdalnej gry z kotkami i wybuchami w tle. No i jak ktoś lubi to kozami także 😉

Informacje o grze

  • Gatunek: Imprezowa
  • Wydawca: Rebel
  • Autor: Matthew Inman, Elan Lee, Shane Small
  • Grafika: Matthew Inman
  • Rok wydania: 2015
  • Rodzaj: Karciana
  • Czas gry: ok. 15 minut
  • Liczba graczy: 2-5 osób
  • Ograniczenie wiekowe: od 12 lat
Eksplodujące Kotki zrobiły furorę na kickstarterze w 2015 roku. Dosłownie! Gra zebrała ponad 8,5 mln dolarów. Cel zbiórki ustalony był na 10 000 $. Projekt wsparło ponad 200 000 osób z całego świata! To chyba wystarczający dowód na potęgę kotków w internecie. Jednym z twórców i grafików gry jest niejaki Matthew Inman, znany bardziej jako Oatmeal. Niektórzy twierdzą, że to dzięki fanom jego bloga, gra osiągnęła tak olbrzymią popularność. W każdym razie Eksplodujące Kotki to tytuł, z którym warto się zapoznać.
Co znajdziesz w środku, Kotku?
Zawartość pudełka to 56 kart + instrukcja. W zasadzie wystarczyłoby zwykłe etui na karty, bo tyle miejsca zajmuje gra. Jednak, gdy dodamy drugą talię to możliwa staje się rozgrywka do 9 osób. Wtedy obie talie zmieszczą się w jednym pudełku. Sprytnie.

Eksplodujące Kotki zasady gry

kotki eksplodujące recenzja gra
„Dwie minuty nauki, 15 minut grania”
Każdy z graczy dostaje do ręki jedną kartę rozbrojenia oraz 6 losowych kart. Pozostałe tasujemy i tworzymy z nich wspólny stos. W talii znajdują się 4 karty z eksplodującymi kotkami. Będziemy ich unikać jak ognia. Podczas partii umieszczamy w talii o jednego kotka mniej, niż wynosi liczba graczy. W swojej turze możemy zagrać dowolną ilość kart z ręki lub spasować. Zawsze na koniec dobieramy jedną wierzchnią kartę ze wspólnego stosu. Chyba, że karty specjalne mówią inaczej. Jeśli mamy pecha to trafimy na eksplodującego kotka. Co wtedy? Musimy go rozbroić specjalną kartą. A jeśli jej nie mamy to przegrywamy i…
„ … wypełnia nas palący sos o smaku smutku”
Karty w Eksplodujących Kotkach dzielą się na różne rodzaje.
  • Eksplodujący Kotek (4 karty) - gdy na niego trafisz przegrywasz. No chyba, że masz kartę rozbrojenia.
  • Rozbrój (6 kart) - możesz rozbroić eksplodującego kotka. A nawet musisz, jeśli nie chcesz przegrać!
  • NIE, NIE, NIE (5 kart) - anulujesz działanie dowolnej karty, w dowolnym momencie. Oprócz karty eksplodującego kotka i karty rozbrojenia.
  • Atakuj (4 karty) - przerywasz swoją turę i nie dociągasz karty. Kolejny gracz musi rozegrać dwie tury.
  • Pomiń (4 karty) - kończysz swoją turę bez dociągania karty.
  • Przysługa (4 karty) - wybrany przez ciebie gracz musi oddać ci jedną swoją kartę. To on wybiera jaką.
  • Potasuj (4 karty) - przetasuj talię.
  • Co kryje przyszłość? (5 kart) - podejrzyj 3 wierzchnie karty ze stosu.
  • Kocie karty (po 4 z każdego typu) - pozwalają robić kombinacje, dzięki którym możemy zabierać karty innym graczom lub dobierać je ze stosu kart odrzuconych.
Zadaniem tych kart jest zmniejszenie ryzyka eksplozji. Gdy zostaniesz jedyną osobą na placu boju to wygrywasz, bo nie eksplodujesz i…
„ … wypełnia Cię wspaniałość, gratsy, serio”
Więcej szczegółowych zasad Eksplodujących Kotków znajdziesz w tym filmiku na kanale twórcy Matthew Inman’a  (j. angielski)

Podsumowanie

Gra zionie abstrakcją i groteską. Znajdziesz w niej absurdalne poczucie humoru, które śmieszy głównie na początku. Z czasem przywykniesz się do zwrotów typu: „pomiziaj po brzuchu proszorożca” czy „kot tęczorzygowy”. Gdyby odjąć śmieszne teksty i oprawę graficzną to Eksplodujące Kotki nie różnią się zbytnio od klasycznych gier karcianych. Jeśli chodzi o mechanikę to dociąganie kart i rozpatrywanie efektów przypomina trochę grę w Makao. Znajdziesz tu dużo losowości.
W Eksplodujących Kotkach nie ma strategii czy planowania. Jest za to doza negatywnej interakcji oraz napięcie i emocje, które udzielają się w końcowej fazie gry. No i ta niepewność oraz kuszenie losu. Trochę jak rosyjska ruletka. Tylko tutaj „śmiertelne zagrożenie” stanowi karta z wizerunkiem eksplodującego kotka. Najlepiej jest grać w większym gronie. W cztery, pięć osób robi się ciekawie i śmiesznie.
Po rozegraniu kilkunastu partii, dalej nie potrafię zrozumieć fenomenu tej gry. Pomimo, że uważam ją za przeciętny tytuł, to zawsze z chęcią w nią gram. Ot tak, choćby dla zabicia czasu. Ponadto Eksplodujące Kotki przypominają mi czasy szkolne. Wtedy to, na korytarzu, całymi godzinami ciupaliśmy w Makao, Pana i Wojnę. Może jest w tym pewien sentyment? Kto wie…
Za sukcesem gry na pewno stoi popularny motyw kotów. Te „słodziutkie” zwierzaki przebojem zdobywają kolejne obszary internetu. Biją rekordy oglądalności na portalach społecznościowych. Przez jednych uwielbiane, przez innych znienawidzone. Ja sam nie jestem miłośnikiem kotów, ale w Eksplodujące Kotki gra mi się dobrze. Chociaż w przypadku tej gry można je spokojnie zastąpić czymś innym, bez szkody dla mechaniki i grywalności. Dla UraburaGames Eksplodujące Kotki to wypełniacz – luźna gra między poważniejszymi tytułami.

Komu spodobają się Eksplodujące Kotki?

„Dla kochających koty i wychuchy i lasery i czasem kozy”
Miłośnicy kotów i karcianek będą zachwyceni. Pozostali znajdą w tej grze filera – prostą grę karcianą, przy której nie trzeba mocno główkować. Świetny tytuł na luźne spotkanie ze znajomymi.

Plusy

  • Szybka rozgrywka
  • Ciekawe obrazki i grafiki
  • Proste i łatwe do wytłumaczenia zasady

Minusy

  • Wysoka cena (jak na talię kart)
  • "Jednorazowy humor"
Warto wspomnieć, że gra Eksplodujące Kotki otrzymała w 2015 Golden Geek Best Party Board Game. Znalazła również swoje miejsce w naszym zestawieniu Gier Planszowych na Imprezę, jako tytuł godny polecenia.
Jeszcze Ci mało? Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:5    Średnia:4.6/5]
Autor wpisu: Łukasz “Johny” Kurzedlak – pasjonat planszówek i dobrego jedzenia.
Dla mnie gry planszowe to rywalizacja. Gram po to, aby wygrać. Zawsze znajdę sposób na zwycięstwo, nawet za cenę kłótni z dziewczyną (już ze mną nie gra). Tryb jednoosobowy – to nie dla mnie 🙂 Więcej o UraburaGames.

Nostradamus mówi, jak jest. Wysmaruj swój brzuch masłem orzechowym i zdobądź nowych przyjaciół. Wmów krabom, że jesteś jednym z nich. Odpal krabapultę. Zaryzykuj spotkanie z eksplodującym kotkiem i rozbrój go!

Recenzja | Eksplodujące Kotki

Ocena UraburaGames (3.9)
3.9/5
Recenzja by Johny

Eksplodujące Kotki - recenzja wybuchowej gry, która rozerwie każdego fana kociaków!

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest

Grę zakupił Gawron na stoisku Rebela podczas Pyrkonu. Przez dłuższy czas leżała na półce, ponieważ zajęci byliśmy testowaniem innych, trudniejszych gier. W końcu po jednej z bardziej zakrapianych imprez sięgnęliśmy po „Kotki”. Jak wyszło? Sprawdźcie sami. Przed wami szalona karcianka o nazwie Eksplodujące Kotki. Recenzja absurdalnej gry z kotkami i wybuchami w tle. No i jak ktoś lubi to kozami także 😉

Informacje o grze

  • Gatunek: Imprezowa
  • Wydawca: Rebel
  • Autor: Matthew Inman, Elan Lee, Shane Small
  • Grafika: Matthew Inman
  • Rok wydania: 2015
  • Rodzaj: Karciana
  • Czas gry: ok. 15 minut
  • Liczba graczy: 2-5 osób
  • Ograniczenie wiekowe: od 12 lat
Eksplodujące Kotki zrobiły furorę na kickstarterze w 2015 roku. Dosłownie! Gra zebrała ponad 8,5 mln dolarów. Cel zbiórki ustalony był na 10 000 $. Projekt wsparło ponad 200 000 osób z całego świata! To chyba wystarczający dowód na potęgę kotków w internecie. Jednym z twórców i grafików gry jest niejaki Matthew Inman, znany bardziej jako Oatmeal. Niektórzy twierdzą, że to dzięki fanom jego bloga, gra osiągnęła tak olbrzymią popularność. W każdym razie Eksplodujące Kotki to tytuł, z którym warto się zapoznać.
Co znajdziesz w środku, Kotku?
Zawartość pudełka to 56 kart + instrukcja. W zasadzie wystarczyłoby zwykłe etui na karty, bo tyle miejsca zajmuje gra. Jednak, gdy dodamy drugą talię to możliwa staje się rozgrywka do 9 osób. Wtedy obie talie zmieszczą się w jednym pudełku. Sprytnie.

Eksplodujące Kotki zasady gry

kotki eksplodujące recenzja gra
„Dwie minuty nauki, 15 minut grania”
Każdy z graczy dostaje do ręki jedną kartę rozbrojenia oraz 6 losowych kart. Pozostałe tasujemy i tworzymy z nich wspólny stos. W talii znajdują się 4 karty z eksplodującymi kotkami. Będziemy ich unikać jak ognia. Podczas partii umieszczamy w talii o jednego kotka mniej, niż wynosi liczba graczy. W swojej turze możemy zagrać dowolną ilość kart z ręki lub spasować. Zawsze na koniec dobieramy jedną wierzchnią kartę ze wspólnego stosu. Chyba, że karty specjalne mówią inaczej. Jeśli mamy pecha to trafimy na eksplodującego kotka. Co wtedy? Musimy go rozbroić specjalną kartą. A jeśli jej nie mamy to przegrywamy i…
„ … wypełnia nas palący sos o smaku smutku”
Karty w Eksplodujących Kotkach dzielą się na różne rodzaje.
  • Eksplodujący Kotek (4 karty) - gdy na niego trafisz przegrywasz. No chyba, że masz kartę rozbrojenia.
  • Rozbrój (6 kart) - możesz rozbroić eksplodującego kotka. A nawet musisz, jeśli nie chcesz przegrać!
  • NIE, NIE, NIE (5 kart) - anulujesz działanie dowolnej karty, w dowolnym momencie. Oprócz karty eksplodującego kotka i karty rozbrojenia.
  • Atakuj (4 karty) - przerywasz swoją turę i nie dociągasz karty. Kolejny gracz musi rozegrać dwie tury.
  • Pomiń (4 karty) - kończysz swoją turę bez dociągania karty.
  • Przysługa (4 karty) - wybrany przez ciebie gracz musi oddać ci jedną swoją kartę. To on wybiera jaką.
  • Potasuj (4 karty) - przetasuj talię.
  • Co kryje przyszłość? (5 kart) - podejrzyj 3 wierzchnie karty ze stosu.
  • Kocie karty (po 4 z każdego typu) - pozwalają robić kombinacje, dzięki którym możemy zabierać karty innym graczom lub dobierać je ze stosu kart odrzuconych.
Zadaniem tych kart jest zmniejszenie ryzyka eksplozji. Gdy zostaniesz jedyną osobą na placu boju to wygrywasz, bo nie eksplodujesz i…
„ … wypełnia Cię wspaniałość, gratsy, serio”
Więcej szczegółowych zasad Eksplodujących Kotków znajdziesz w tym filmiku na kanale twórcy Matthew Inman’a  (j. angielski)

Podsumowanie

Gra zionie abstrakcją i groteską. Znajdziesz w niej absurdalne poczucie humoru, które śmieszy głównie na początku. Z czasem przywykniesz się do zwrotów typu: „pomiziaj po brzuchu proszorożca” czy „kot tęczorzygowy”. Gdyby odjąć śmieszne teksty i oprawę graficzną to Eksplodujące Kotki nie różnią się zbytnio od klasycznych gier karcianych. Jeśli chodzi o mechanikę to dociąganie kart i rozpatrywanie efektów przypomina trochę grę w Makao. Znajdziesz tu dużo losowości.
W Eksplodujących Kotkach nie ma strategii czy planowania. Jest za to doza negatywnej interakcji oraz napięcie i emocje, które udzielają się w końcowej fazie gry. No i ta niepewność oraz kuszenie losu. Trochę jak rosyjska ruletka. Tylko tutaj „śmiertelne zagrożenie” stanowi karta z wizerunkiem eksplodującego kotka. Najlepiej jest grać w większym gronie. W cztery, pięć osób robi się ciekawie i śmiesznie.
Po rozegraniu kilkunastu partii, dalej nie potrafię zrozumieć fenomenu tej gry. Pomimo, że uważam ją za przeciętny tytuł, to zawsze z chęcią w nią gram. Ot tak, choćby dla zabicia czasu. Ponadto Eksplodujące Kotki przypominają mi czasy szkolne. Wtedy to, na korytarzu, całymi godzinami ciupaliśmy w Makao, Pana i Wojnę. Może jest w tym pewien sentyment? Kto wie…
Za sukcesem gry na pewno stoi popularny motyw kotów. Te „słodziutkie” zwierzaki przebojem zdobywają kolejne obszary internetu. Biją rekordy oglądalności na portalach społecznościowych. Przez jednych uwielbiane, przez innych znienawidzone. Ja sam nie jestem miłośnikiem kotów, ale w Eksplodujące Kotki gra mi się dobrze. Chociaż w przypadku tej gry można je spokojnie zastąpić czymś innym, bez szkody dla mechaniki i grywalności. Dla UraburaGames Eksplodujące Kotki to wypełniacz – luźna gra między poważniejszymi tytułami.

Komu spodobają się Eksplodujące Kotki?

„Dla kochających koty i wychuchy i lasery i czasem kozy”
Miłośnicy kotów i karcianek będą zachwyceni. Pozostali znajdą w tej grze filera – prostą grę karcianą, przy której nie trzeba mocno główkować. Świetny tytuł na luźne spotkanie ze znajomymi.

Plusy

  • Szybka rozgrywka
  • Ciekawe obrazki i grafiki
  • Proste i łatwe do wytłumaczenia zasady

Minusy

  • Wysoka cena (jak na talię kart)
  • "Jednorazowy humor"
Warto wspomnieć, że gra Eksplodujące Kotki otrzymała w 2015 Golden Geek Best Party Board Game. Znalazła również swoje miejsce w naszym zestawieniu Gier Planszowych na Imprezę, jako tytuł godny polecenia.
Jeszcze Ci mało? Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:5    Średnia:4.6/5]
Autor wpisu: Łukasz “Johny” Kurzedlak – pasjonat planszówek i dobrego jedzenia.

Dla mnie gry planszowe to rywalizacja. Gram po to, aby wygrać. Zawsze znajdę sposób na zwycięstwo, nawet za cenę kłótni z dziewczyną (już ze mną nie gra). Tryb jednoosobowy – to nie dla mnie 🙂
Więcej o UraburaGames.

Skomentuj

avatar