Małpa is watching you.

Stań na czele antycznej armii i poprowadź swoje imperium do zwycięstwa. Rozwijaj kulturę, buduj cudy, zdobywaj poparcie herosów. Uzyskaj handlową przewagę nad innymi cywilizacjami. Wieczna chwała jest na wyciągnięcie ręki.

 

Recenzja | Mare Nostrum Imperia

Ocena UraburaGames (4.1)
4.1/5
Recenzja by Johny

Gra planszowa Mare Nostrum - recenzja gry inspirowaniej antycznym światem. Czy zdobędziesz władzę nad Morzem Śródziemnym?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest

Nasze morze – po łacinie Mare Nostrum. Tak starożytni Rzymianie nazywali Morze Śródziemne. Czy mieli rację? To zależy. Kiedy byli potęgą w regionie, nikt nie śmiał się im sprzeciwić. Do czasu. Chętnych do dominacji w obszarze było więcej. Choćby Kartagina – największy wróg Rzymu. Zaś wschodnią cześć basenu śródziemnego zajmowała Grecja, Egipt i Babilon. Wszystkie te cywilizacje, w różnych czasach, walczyły o wpływy i bogactwo. Która z nich, podczas rozgrywki, okaże się potęgą militarną, handlową i kulturową? Przed tobą gra planszowa Mare Nostrum. Recenzja heroicznych zmagań o dominację w starożytnym świecie.

Warto zacząć od tego, że grę Mare Nostrum kupiliśmy w ciemno. Spodobało nam się pudełko. Poza tym, była to jedna z ostatnich, dostępnych gier w Pyrsklepiku (Pyrkon). Oczywiście płaciliśmy Pyrfunciakami, które wygraliśmy podczas turnieju w Wormsy. Jest to wewnętrzna, twarda waluta konwentowa. Na terenie Pyrkonu to prawdziwe złoto, warte więcej niż dolary. Czy były to dobrze zainwestowane „pieniądze”?
Sprawdź w kolejnej Recenzji Gier Planszowych na Konkrecie. Dowiesz się w niej:
  • Czy warto dołączyć tę grę do swojej kolekcji?
  • Komu najbardziej przypadnie do gustu?
  • Czy jej cena jest adekwatna do zawartości i wykonania?
Armia gotowa? Świetnie, do boju!

W jakim klimacie jest utrzymana gra?

Ludzkość rozkwitała przez wieki, tworząc imperia pełne dobrobytu i piękna. Niektóre z nich rozrosły się na olbrzymie obszary. Największe, pod swoją kontrolą miały ludność z kilku kontynentów. Te imperia wpływały na losy całego świata i wielu narodów. Rozwijały się za sprawą handlu i podbojów, tworząc filozofię i cuda, które przetrwały wieki. Wyobraź sobie jaką drogę musiały przejść, aby osiągnąć pełnię swej władzy. Epickie bitwy. Legendarni herosi i kapryśni bogowie. Sceny wyjęte rodem z filmów takich jak „Troja”, „Gladiator” czy „300”. Prawie. W Mare Nostrum oprócz przewagi militarnej, liczy się również aspekt ekonomiczny i kulturowy. Wyobraź sobie, że stoisz na czele prężnie rozwijającego się państwa. Bogowie ci sprzyjają, handel kwitnie. Ludziom żyje się dobrze, a kultura nie ma sobie równych. Już planujesz ekspansję do sąsiednich krain, gdy nagle…Dawno zapomniany sąsiad stoi z armią u twych granic, spragniony łupów wojennych. Po raz kolejny okazuje się, że gwarantem przyjaźni jest silna armia. Co zrobić? Pozostaje godnie stawić czoła wrogowi. Na odwet jeszcze przyjdzie czas.

Na czym polega gra?

„Poprowadź swoje imperium ku wielkości i chwale!”
Gracze wcielają się w przywódców pięciu antycznych cywilizacji. Do wyboru dostają Rzym, Grecję, Egipt, Kartaginę oraz Babilon. Każda z nacji zajmuje określone miejsce na mapie i posiada unikalne cechy. Podczas rozgrywki trzeba zbierać zasoby, handlować, wnosić budowle i podbijać inne tereny. W tym celu korzystne okaże się zawieranie sojuszy. Wszyscy dążą do rozwoju swojego imperium i dominacji nad obszarem Morza Śródziemnego. Ten, któremu uda się pokonać rywali zapisze się na kartach historii. Chwała o jego czynach będzie wieczna.
Jesteś gotów sięgnąć po nieśmiertelność?
Zobacz film promujący grę podczas kampanii na kickstarterze (język angielski):

Informacje o grze

Gra planszowa Mare Nostrum Imperia to dzieło Serge Lageta. Po raz pierwszy została wydana w 2003 roku. Dopiero po 12 latach ruszyła kampania na kickstarterze, promująca poprawioną wersje gry. O polską edycję zatroszczyło się wydawnictwo Phalanx. Podczas zbiórki prawie 7000 osób wsparło projekt kwotą rzędu $679 000! Ponadto odblokowano liczne dodatki do gry. Ciekaw jesteś jakie? Szczegóły są tutaj.
  • Gatunek: Strategiczna
  • Wydawca: Phalanx/Asyncron
  • Autor: Serge Laget
  • Rok wydania: 2016
  • Rodzaj: Area Control
  • Grafika: Jean-Marie Minguez
  • Ograniczenie wiekowe: 14+
  • Losowość: średnia
  • Czas gry: 90 minut
  • Liczba graczy: 3-5 (dodatek 2-6)

Co znajdziesz w pudełku?

  • 3 duże, kartonowe plansze do gry
  • 23 kartonowe kafelki
  • 100 kartonowych znaczników towarów
  • 3 kartonowe znaczniki wymiany handlowej
  • 44 kartonowe znaczniki pieniędzy
  • 14 unikatowych kostek do gry
  • 92 znaczniki budowli
  • 5 zestawów graczy:
  • 18 plastikowych figurek
  • 7 znaczników kontroli
  • 7 znaczników przywództwa
  • planszę imperium
  • zasłonki graczy
  • kartę ze skrótem zasad
Rozstawiona gra.
3 rodzaje figurek: łodzie, twierdze, legiony.
Znaczniki kontroli.
Kości walki (niebieskie do walki na morzu, białe do walki na lądzie).
Znaczniki zasobów.
Powyższe zestawienie dotyczy „podstawki”. Po dużym sukcesie na kickstarze, pojawił się dodatek do gry. Zawiera większość celów odblokowanych podczas kampanii. Nazywa się Mare Nostrum Atlas. Znajdziesz w nim 5 rozszerzeń do gry planszowej Mare Nostrum Imperia. Recenzja wersji z dodatkiem nie jest przewidziana. Po prostu jeszcze jej nie mamy 🙂
Co znajdziesz w dodatku?
  • Wojny Punickie – potyczki między Rzymem, a Kartaginą. Możliwa gra dla 2 osób.
  • Barbarzyńcy – zwiększa regrywalność i wymiar rozgrywki w Wojnach Punickich.
  • Troja – 3 nowych bohaterów i cele wojskowe.
  • Jerozolima – 2 nowych bohaterów, cud świata i strategie polityczne oraz kulturowe.
  • Syrakuzy – strategia rozwoju ekonomicznego i 3 nowych bohaterów.
Podsumowując. W Mare Nostrum Atlas możliwa staje się gra dla 2 i 6 osób.  W zestawie otrzymujemy dodatkową planszę. Kładziemy ją po lewej stronie mapy, tworząc miejsce dla Atlantydy. Tak, to jest to 6-te imperium! Co więcej wraz z pojawieniem się różnych strategii, mnożą się sposoby na wygraną. Otrzymujemy większa pulę bohaterów. Robi się naprawdę ciekawie. Na pewno kiedyś rozważymy zakup dodatku. Jeśli ty już o tym myślisz, to Mare Nostrum Atlas najtaniej kupisz tutaj. Teraz wróćmy do podstawowej wersji. Gra po rozłożeniu wygląda antycznie. Na planszy rządzą dwie barwy: niebieska i beżowa. Mapa przedstawia historyczne krainy wokół basenu Morza Śródziemnego. Podział na prowincje jest bardzo czytelny. Z łatwością odnajdziesz Rzym, Egipt czy Grecję. Mam wrażenie, że grafika jest celowo stylizowana na stare mapy. Wygląda to pięknie. Oceń sam.
Oprócz głównej planszy dostajemy jeszcze dwie mniejsze. Jedna to tor bohaterów i cudów. Druga tor przywództwa. Trafiają na nie kafelki bohaterów (czarne) oraz znaczniki graczy. Te plansze spełniają ważną funkcję, gdy do gry siada mniej niż 5 graczy. Jaką? Zasłaniają nieaktywne tereny. Kładziemy je na mapie po prawej stronie. Prosty i genialny pomysł na skalowanie. Wada tego rozwiązania – wykluczamy z gry dwie lub jedną cywilizację (Egipt i/lub Babilon). Nie można nimi zagrać w tej partii.
A jak wygląda reszta?
W pudełku znajdziemy sporo różnych elementów. Przykładem niech będą kostki w dwóch, spójnych z mapą kolorach. Jedne do walk morskich (niebieskie), drugie do lądowych (beżowe). Następnie znaczniki towarów, miast i karawan. Figurki graczy różnią się nie tylko kolorem, ale również kształtem. Każdy dostaje inne legiony. Właściwe dla swojego imperium. Dodajmy do tego pomocniki dla graczy i solidne kafelki bohaterów i mamy komplet. Wszystko włożone w czarną wypraskę.
Jest kilka rzeczy, do których mogę się doczepić. Przede wszystkim zasłonki. Mają piękną, kolorowa grafikę, ale są mało praktyczne – wąskie i krótkie. Trudno za nimi coś schować. Łatwo się przewracają. Jest też za mało znaczników rzadkich zasobów. Podczas gry zdarzyło się, że musieliśmy je zastępować innymi. Szczegóły.
Poza tym, gra jest naprawdę ładnie wydana.
Kafelki bohaterów

Jak się gra w Mare Nostrum Imperia?

Długo. Co nie znaczy, że nudno.
Instrukcja jest bardzo dobrze napisana. Autor krok po kroku wprowadza nas coraz głębiej w zasady, które nie są trudne. Fazy gry układają się w logiczny ciąg. Liczne przykłady pomagają zrozumieć bardziej zawiłe fragmenty.
Na początku rozkładamy plansze i elementy. Następnie gracze losują lub wybierają cywilizacje. Biorą wszystkie figurki, zasłonki i żetony. Układają je przed sobą. Na planszę trafiają bohaterowie oraz piramida. Odsłania się 5 z nich oraz piramidę, reszta pozostaje zakryta (wariant podstawowy). Każda cywilizacja dostaje swoje początkowe jednostki, karawany i miasta. Znaczniki graczy kładzie się na torze przywództwa. Już na starcie wiadomo, kto dominuje na danym torze.
Przywódca handlowy – decyduje ile zasobów można wymienić w fazie handlu. Do dyspozycji ma trzy znaczniki wymiany. Każdy z nich jest zadrukowany z obu stron. Wartości na znacznikach tworzą pary – 5/0, 2/1, 4/3. Raz użyty znacznik nie może być wykorzystany ponownie. Chyba, że zmieni się przywódca handlowy lub wszystkie zostaną użyte.
Przywódca kulturowy – od niego zależy kolejność wznoszenia budowli, rekrutowania jednostek i tworzenia karawan. Po kolei wyznacza gracza wykonującego tę akcję. Kiedy aktywny gracz skończy, wskazuje kolejnego. W dowolnym momencie może wyznaczyć siebie.
Przywódca wojskowy – wyznacza gracza, który jako pierwszy wykonuje akcję ruchu i walki. Potem kolejnego, do czasu aż wszyscy wykonają ten etap. Podobnie jak przywódca kulturowy, siebie wyznacza w dowolnym momencie.
Tor przywództwa.
U góry kafelki bohaterów oraz budowli.
Gdy wszystko jest gotowe, można zaczynać partię. Fazy gry:

1. Zbieranie zasobów

Odbywa się jednocześnie. Każdy z graczy gromadzi za zasłonką stosowną liczbę towarów. Karawana daje jeden zasób, którego symbol widnieje obok. Jeśli w pobliżu karawany jest targowisko, wtedy podwaja się ilość pozyskanych towarów. Za każde miasto gracz otrzymuje monetę. Jeśli obok jest świątynia to dwie monety. Zasoby zbieramy tylko z terenów będących pod naszą kontrolą (znacznik kontroli).

2. Wymiana zasobów

Etap, w który następuje handel. Przywódca handlowy decyduje ile towarów podlega wymianie. Każdy z graczy kładzie przed zasłonką wybrane przez siebie zasoby. Jeśli nie ma wystarczającej ilości omija ten etap. Przywódca handlowy pierwszy zabiera jeden towar od dowolnej osoby. Potem gracz, któremu towar został zabrany robi to samo.  Faza trwa dopóki wszystkie zasoby nie zmienią właściciela. Dwóch graczy nie może dwa razy pod rząd wymienić ze sobą towarów.

3. Budowa

Budowa zaczyna się od gracza, którego wskaże przywódca kulturowy. W tej fazie można rekrutować nowe jednostki, przejmować kontrolę nad regionami, budować miasta i nabywać bohaterów. Za budowę płacimy różnymi towarami lub pieniędzmi. Chcąc pozyskać bohatera, którego koszt wynosi 7, musimy zapłacić 7 monet lub 7 różnych towarów. Piramida kosztuje nas 12 monet lub 12 różnych zasobów (spośród 13). Niewykorzystane zasoby przepadają na koniec fazy budowy. Gracz może zachować jedynie 2 monety do kolejnej rundy.

4. Ruch i walka

Przywódca wojskowy decyduje o kolejności. Wskazuje gracza, który wykonuje akcję. W tej fazie można przemieszczać armie i atakować w różnych miejscach na mapie. Najpierw ruszają się łodzie, dopiero potem legiony. Aktywny gracz może zaniechać tej akcji.

5. Zdobycie przywództwa.

Następuje podliczenie punktów na wszystkich torach. Gracze przesuwają swoje znaczniki. Wyłaniają nowych przywódców handlowych, wojskowych i kulturowych. Runda zaczyna się od nowa.

Jak wygląda walka między graczami?

Gracze w fazie budowy rekrutują nowe jednostki. Mogą to być legiony, twierdze, triremy (łodzie). W fazie ruchu przesuwają je po mapie. Kiedy dwie wrogie armie się spotkają, nawiązuje się walka. Wyjątek stanowią łodzie. Tutaj gracz decyduje czy chce walczyć czy nie. Bitwę rozstrzyga się jednym rzutem kośćmi. Bierzemy do ręki jedną kość danego rodzaju, za każdą posiadaną jednostkę. Beżowe kości symbolizują legiony, niebieskie triremy. Wynik dzieli się przez 5 i zaokrągla w dół. Uzyskana wartość to ilość trafień. Każde trafienie niszczy jedną wrogą jednostkę. Gracz, który się broni wykonuje ten sam rzut co atakujący. Z tą różnicą, że za każdą posiadaną twierdzę neguje 1 zadane trafienie i dodaje 5 do sumy rzutu.
Co jeśli po bitwie obaj gracze nadal mają jednostki w prowincji?
Znajduje się ona w stanie wojny. Inni gracze mogą do niej wejść i stoczyć walkę, ale tylko z jednym wrogiem.
Jeśli tylko atakujący gracz posiada jednostki w regionie to zaczyna podbój. Ma do wyboru trzy opcje:
  • Grabież – niszczy jedną wybraną budowlę (karawanę, miasto, targowisko, świątynię). Otrzymuje właściwy dla budynku towar lub monetę.
  • Okupacja – kładzie legiony na okupowanej budowli. Podczas kolejnej fazy zbierania, otrzymuje z niej zasoby.
  • Przejmowanie kontroli – kładzie legiony na znaczniku kontroli przeciwnika. Zamienia go na swój, jeśli wytrwa do kolejnej fazy ruchu i walki. Musi mieć jeszcze pod kontrolą prowincję przyległą lub sąsiadującą do tej, którą chce przejąć. Jeśli się to uda, od tej pory ten gracz pozyskuje zasoby z prowincji.
W każdej fazie pomagają nam bohaterowie i nabywane cudy. Cywilizacje mają swojego unikalnego bohatera. Dostajemy go na początku gry. Warto korzystać z jego umiejętności. Istotne jest również posiadanie przywództwa na jednym z torów. Wszystkie te zmienne sprawiają, że gra Mare Nostrum Imperia ma wiele wymiarów.

W jaki sposób wygrać grę?

Grę Mare Nostrum Imperia można wygrać na cztery sposoby.
  1. Wykupienie 5-go bohatera.
  2. Budowa piramidy.
  3. Zajęcie 4 stolic i/lub legendarnych miast.
  4. Osiągnięcie przywództwa na 3 torach.
Najbardziej ambitne sposoby to numer 3 i 4. Przy tych wariantach, gra się mocno wydłuża, ale staje się ciekawsza. Oczywiście, każda droga do zwycięstwa jest zawsze dostępna. Co kto woli. Plusem jest to, że wcale nie trzeba być agresorem, żeby wygrać. Można po cichu rozwijać się ekonomiczne i przykładowo wybudować piramidę.
W trakcie 3-ciej partii w Mare Nostrum zgodnie stwierdziliśmy, że budowa piramidy jest słaba.  Drażniło nas to, że nagle jeden z graczy wyskakiwał z hasłem: „To ja buduję piramidę!” Zdarzyło nam się to w dwóch pierwszych grach i kompletnie zabiło całą zabawę. Dlatego zmodyfikowaliśmy ten wariant. Kafelek z piramidą tasujemy razem z bohaterami i cudami. Nie leży odkryty od samego początku. Jeśli pojawi się na planszy, dowolny gracz może go kupić za cenę nabywania bohatera. Dopiero w kolejnych turach, jeśli zgromadzi zasoby, może wybudować piramidę. Wcale nie musi tego robić, ale inni gracze już wiedzą, że ją ma! Wyobraź sobie jakiej pikanterii nabiera rozgrywka.
Pomysł ten testowaliśmy tylko raz. Gra się mocno przeciągała. Nikt nie odważył się zbudować piramidy. Doszliśmy do punktu, w którym maksymalnie rozwinęliśmy swoje armie. Przełamanie militarne nastąpiło późno, ale doprowadziło do zakończenia gry, poprzez zdobycie 4 stolic.

Jakie są moje wrażenia z gry?

Siadając do pierwszej partii czułem, że będzie ciekawie. Nie zawiodłem się. Gdy patrzyłem na ustawienie początkowe byłem zachwycony. Od razu wiedziałem, że bez negatywnej interakcji się nie obędzie.
Zaczęło się powoli. Nikt nie chciał się wychylać przed szereg. Najpierw umacnianie pozycji, budowanie armii i przewagi. Obserwacja ruchów innych graczy, rozwój imperium. Nerwowe uśmiechy i ukradkowe spojrzenia znad planszy. Rzucane mimowolnie propozycje paktów.
W końcu się zaczęło. Pierwsze najazdy i podboje. Pamiętam jak zrównaliśmy Egipt z ziemią. Ktoś w końcu musiał to zrobić. Sojusz z Kartaginą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla Europy. Na tym się oczywiście nie skończyło. To był dopiero początek. Z każdą kolejną turą napięcie rosło. Wraz z nim rywalizacja między nami.
Partia w Mare Nostrum Imperia to umysłowa gimnastyka. Ciągle kombinujesz jak pokonać rywali, zachować pozory neutralności i nie dać się podejść. Trzeba być ostrożnym. Jeden fałszywy ruch może zniweczyć starannie przygotowaną strategię. Doświadczyłem tego na własnej skórze. Podczas rozgrywki za bardzo rozproszyłem swoje wojska. Nic dziwnego, że dostałem cios w plecy. Atak skierowany był w moją stolicę. Wiesz co wtedy czułem? Potężną żądzę odwetu!
Masz czasem tak, że przestaje Ci zależeć na wygranej? A jedynym celem gry staje się zemsta? Bardzo rzadko mi się to zdarza. To była jedna z tych nielicznych chwil, w której oddałbym wszystko, byleby dowalić przeciwnikowi. Tak właśnie było podczas mojej drugiej partii w Mare Nostrum. Pomimo, że przegrałem to i tak bawiłem się świetnie.
Gra spełniła moje oczekiwania.

Moja ocena

Wykonanie

Bardzo dobrze, solidnie wykonana plansza. Ciekawe grafiki, nawiązujące do antycznych czasów. W pudełku wiele różnych elementów. W tym figurki graczy i różniące się kształtem legiony. Wytrzymałe kafelki bohaterów i cudów. Tekturowe znaczniki też dają radę. Jakość użytych materiałów na wysokim poziomie.

Prostota

Gra wygląda na trudną, ale w porównaniu z podobnymi tytułami, jest względnie prosta. Instrukcja jest okraszona przykładami. Zasady są dobrze wytłumaczone. Fazy następują po sobie w logicznym porządku. Tłumaczenie nie zajmuje wiele czasu.

Re-Grywalność

Do dyspozycji mamy 5 różnych cywilizacji (z dodatkiem 6). Przynajmniej pięć partii możemy rozegrać innym imperium. Kafelki bohaterów i cudów trafiają na plansze w sposób losowy. Chyba, że zagramy w wariant dla zaawansowanych graczy. Wtedy od samego początku są odsłonięte. Cztery opcje na wygraną dają możliwość stosowania różnych strategii.

Czas rozgrywki

Długi. Zdecydowanie powyżej 90 minut. Jedna z naszych partii trwała ponad 4 godziny. Wątpię, żeby udało się wyrobić w zakładanym na pudełku czasie. Chyba, że ktoś wygra za sprawą piramidy.

Fun

Ja się bawiłem świetnie, nawet jak dostałem nóż w plecy. Lubię gry, których klimat nastawia graczy przeciwko sobie. Czy może być lepsze tło do epickiej bitwy, niż starożytne czasy? Co więcej, oprócz ciągłej walki, gra zmusza do zawierania sojuszy. Tak samo kruchych jak antyczne wazy, ale zawsze coś. W Mare Nostrum samotnie całego świata nie zwojujesz. Lepiej rozsądnie przemyśl swoje działania. Inaczej, niczym Juliusz Cezar, możesz paść ofiarą spisku.
W 5 osób grało nam się dobrze. Zostały jeszcze tereny do odkrycia. W naszym przypadku akcja toczyła się zazwyczaj na obszarze wspólnym. Najczęściej wokół basenu Morza Śródziemnego. Dla skromniejszej liczby graczy, zmniejszenie obszaru powinno się dobrze sprawdzić.

Cena vs. Jakość

W dniu pisania recenzji gra kosztuje 180 zł, co jest śmieszną ceną w zamian za fun, jaki daje Mare Nostrum Imperia.

Najciekawszy element w Mare Nostrum Imperia

Forma handlu. Bardzo ciekawy mechanizm wymiany. Od tego etapu zależy dalszy przebieg gry. Jest bardzo istotny. Bez towarów i złota nie rozwiniesz imperium. Może się okazać, że w tej rundzie przywódca handlowy zakaże wymiany zasobów. Co wtedy?
Drugi element to tory przywództwa. Wreszcie poczułem, że dominując na jednym z torów, mam realny wpływ na przebieg rozgrywki. Walka o przywództwo się naprawdę opłaca. Dobrze jest decydować o kolejności, szczególnie podczas fazy ruchu i walki.

Najsłabszy element w Mare Nostrum Imperia

Etap zbierania zasobów. Za dużo liczenia i dobierania. Rozgrywka wtedy zwalnia tempo. Co prawda można się do tego przyzwyczaić. Niemniej ta faza odrywa moje myśli od planowania kolejnych ruchów.

Podsumowanie

Mare Nostrum Imperia to porządna gra strategiczna. Dostarczy ci sporą dawkę emocji i negatywnej interakcji. Znajdziesz w niej mnogość rozwiązań i sposobów na wygraną. Gra zdecydowanie dla tych, którzy nie boją się konfrontacji. Lubią planować kilka ruchów do przodu i cierpliwie zdobywać przewagę. Odnajdą się w niej także osoby, potrafiące knuć intrygi. Odwracać uwagę innych graczy i realizować swoje ukryte cele.
Niepewność, rywalizacja i walka na kilku frontach. To kwintesencja tej gry. Nigdy nie wiesz, czy nie dostaniesz ciosu w plecy. Chętnych na twoje prowincje jest wielu. Wystarczy odwrócić wzrok. Co prawda nie trzeba angażować się we wszystkie bitwy. Sprytne nawiązywanie sojuszy i taktyka oparta o przywództwo handlowo-kulturowe może wystarczyć. Oczywiście, jeśli inni gracze nie przejrzą w porę twoich planów.
Jedno jest pewne. W Mare Nostrum Imperia nie obejdzie się bez wysiłku umysłowego. Jeśli czerpiesz radość z tego typu rozrywki, to koniecznie musisz dołączyć Mare Nostrum Imperia do swojej kolekcji.
Jeszcze Ci mało? Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Recenzja Mare Nostrum Imperia na portalu Games Fanatic.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:10    Średnia:4.4/5]

Stań na czele antycznej armii i poprowadź swoje imperium do zwycięstwa. Rozwijaj kulturę, buduj cudy, zdobywaj poparcie herosów. Uzyskaj handlową przewagę nad innymi cywilizacjami. Wieczna chwała jest na wyciągnięcie ręki.

 

Recenzja | Mare Nostrum Imperia

Ocena UraburaGames (4.1)
4.1/5
Recenzja by Johny

Gra planszowa Mare Nostrum - recenzja gry inspirowaniej antycznym światem. Czy zdobędziesz władzę nad Morzem Śródziemnym?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest

Nasze morze – po łacinie Mare Nostrum. Tak starożytni Rzymianie nazywali Morze Śródziemne. Czy mieli rację? To zależy. Kiedy byli potęgą w regionie, nikt nie śmiał się im sprzeciwić. Do czasu. Chętnych do dominacji w obszarze było więcej. Choćby Kartagina – największy wróg Rzymu. Zaś wschodnią cześć basenu śródziemnego zajmowała Grecja, Egipt i Babilon. Wszystkie te cywilizacje, w różnych czasach, walczyły o wpływy i bogactwo. Która z nich, podczas rozgrywki, okaże się potęgą militarną, handlową i kulturową? Przed tobą gra planszowa Mare Nostrum. Recenzja heroicznych zmagań o dominację w starożytnym świecie.

Warto zacząć od tego, że grę Mare Nostrum kupiliśmy w ciemno. Spodobało nam się pudełko. Poza tym, była to jedna z ostatnich, dostępnych gier w Pyrsklepiku (Pyrkon). Oczywiście płaciliśmy Pyrfunciakami, które wygraliśmy podczas turnieju w Wormsy. Jest to wewnętrzna, twarda waluta konwentowa. Na terenie Pyrkonu to prawdziwe złoto, warte więcej niż dolary. Czy były to dobrze zainwestowane „pieniądze”?
Sprawdź w kolejnej Recenzji Gier Planszowych na Konkrecie. Dowiesz się w niej:
  • Czy warto dołączyć tę grę do swojej kolekcji?
  • Komu najbardziej przypadnie do gustu?
  • Czy jej cena jest adekwatna do zawartości i wykonania?
Armia gotowa? Świetnie, do boju!

W jakim klimacie jest utrzymana gra?

Ludzkość rozkwitała przez wieki, tworząc imperia pełne dobrobytu i piękna. Niektóre z nich rozrosły się na olbrzymie obszary. Największe, pod swoją kontrolą miały ludność z kilku kontynentów. Te imperia wpływały na losy całego świata i wielu narodów. Rozwijały się za sprawą handlu i podbojów, tworząc filozofię i cuda, które przetrwały wieki. Wyobraź sobie jaką drogę musiały przejść, aby osiągnąć pełnię swej władzy.
Epickie bitwy. Legendarni herosi i kapryśni bogowie. Sceny wyjęte rodem z filmów takich jak „Troja”, „Gladiator” czy „300”. Prawie. W Mare Nostrum oprócz przewagi militarnej, liczy się również aspekt ekonomiczny i kulturowy. Wyobraź sobie, że stoisz na czele prężnie rozwijającego się państwa. Bogowie ci sprzyjają, handel kwitnie. Ludziom żyje się dobrze, a kultura nie ma sobie równych. Już planujesz ekspansję do sąsiednich krain, gdy nagle…Dawno zapomniany sąsiad stoi z armią u twych granic, spragniony łupów wojennych. Po raz kolejny okazuje się, że gwarantem przyjaźni jest silna armia. Co zrobić? Pozostaje godnie stawić czoła wrogowi. Na odwet jeszcze przyjdzie czas.

Na czym polega gra?

„Poprowadź swoje imperium ku wielkości i chwale!”
Gracze wcielają się w przywódców pięciu antycznych cywilizacji. Do wyboru dostają Rzym, Grecję, Egipt, Kartaginę oraz Babilon. Każda z nacji zajmuje określone miejsce na mapie i posiada unikalne cechy. Podczas rozgrywki trzeba zbierać zasoby, handlować, wnosić budowle i podbijać inne tereny. W tym celu korzystne okaże się zawieranie sojuszy. Wszyscy dążą do rozwoju swojego imperium i dominacji nad obszarem Morza Śródziemnego. Ten, któremu uda się pokonać rywali zapisze się na kartach historii. Chwała o jego czynach będzie wieczna.
Jesteś gotów sięgnąć po nieśmiertelność?
Zobacz film promujący grę podczas kampanii na kickstarterze (język angielski):

Informacje o grze

Gra planszowa Mare Nostrum Imperia to dzieło Serge Lageta. Po raz pierwszy została wydana w 2003 roku. Dopiero po 12 latach ruszyła kampania na kickstarterze, promująca poprawioną wersje gry. O polską edycję zatroszczyło się wydawnictwo Phalanx. Podczas zbiórki prawie 7000 osób wsparło projekt kwotą rzędu $679 000! Ponadto odblokowano liczne dodatki do gry. Ciekaw jesteś jakie? Szczegóły są tutaj.
  • Gatunek: Strategiczna
  • Wydawca: Phalanx/Asyncron
  • Autor: Serge Laget
  • Rok wydania: 2016
  • Rodzaj: Area Control
  • Grafika: Jean-Marie Minguez
  • Ograniczenie wiekowe: 14+
  • Losowość: średnia
  • Czas gry: 90 minut
  • Liczba graczy: 3-5 (dodatek 2-6)

Co znajdziesz w pudełku?

  • 3 duże, kartonowe plansze do gry
  • 23 kartonowe kafelki
  • 100 kartonowych znaczników towarów
  • 3 kartonowe znaczniki wymiany handlowej
  • 44 kartonowe znaczniki pieniędzy
  • 14 unikatowych kostek do gry
  • 92 znaczniki budowli
  • 5 zestawów graczy:
  • 18 plastikowych figurek
  • 7 znaczników kontroli
  • 7 znaczników przywództwa
  • planszę imperium
  • zasłonki graczy
  • kartę ze skrótem zasad
Rozstawiona gra.
3 rodzaje figurek: łodzie, twierdze, legiony.
Znaczniki kontroli.
Kości walki (niebieskie do walki na morzu, białe do walki na lądzie).
Znaczniki zasobów.
Powyższe zestawienie dotyczy „podstawki”. Po dużym sukcesie na kickstarze, pojawił się dodatek do gry. Zawiera większość celów odblokowanych podczas kampanii. Nazywa się Mare Nostrum Atlas. Znajdziesz w nim 5 rozszerzeń do gry planszowej Mare Nostrum Imperia. Recenzja wersji z dodatkiem nie jest przewidziana. Po prostu jeszcze jej nie mamy 🙂
Co znajdziesz w dodatku?
  • Wojny Punickie – potyczki między Rzymem, a Kartaginą. Możliwa gra dla 2 osób.
  • Barbarzyńcy – zwiększa regrywalność i wymiar rozgrywki w Wojnach Punickich.
  • Troja – 3 nowych bohaterów i cele wojskowe.
  • Jerozolima – 2 nowych bohaterów, cud świata i strategie polityczne oraz kulturowe.
  • Syrakuzy – strategia rozwoju ekonomicznego i 3 nowych bohaterów.
Podsumowując. W Mare Nostrum Atlas możliwa staje się gra dla 2 i 6 osób.  W zestawie otrzymujemy dodatkową planszę. Kładziemy ją po lewej stronie mapy, tworząc miejsce dla Atlantydy. Tak, to jest to 6-te imperium! Co więcej wraz z pojawieniem się różnych strategii, mnożą się sposoby na wygraną. Otrzymujemy większa pulę bohaterów. Robi się naprawdę ciekawie. Na pewno kiedyś rozważymy zakup dodatku.
Teraz wróćmy do podstawowej wersji.
Gra po rozłożeniu wygląda antycznie. Na planszy rządzą dwie barwy: niebieska i beżowa. Mapa przedstawia historyczne krainy wokół basenu Morza Śródziemnego. Podział na prowincje jest bardzo czytelny. Z łatwością odnajdziesz Rzym, Egipt czy Grecję. Mam wrażenie, że grafika jest celowo stylizowana na stare mapy. Wygląda to pięknie. Oceń sam.
Oprócz głównej planszy dostajemy jeszcze dwie mniejsze. Jedna to tor bohaterów i cudów. Druga tor przywództwa. Trafiają na nie kafelki bohaterów (czarne) oraz znaczniki graczy. Te plansze spełniają ważną funkcję, gdy do gry siada mniej niż 5 graczy. Jaką? Zasłaniają nieaktywne tereny. Kładziemy je na mapie po prawej stronie. Prosty i genialny pomysł na skalowanie. Wada tego rozwiązania – wykluczamy z gry dwie lub jedną cywilizację (Egipt i/lub Babilon). Nie można nimi zagrać w tej partii.
A jak wygląda reszta?
W pudełku znajdziemy sporo różnych elementów. Przykładem niech będą kostki w dwóch, spójnych z mapą kolorach. Jedne do walk morskich (niebieskie), drugie do lądowych (beżowe). Następnie znaczniki towarów, miast i karawan. Figurki graczy różnią się nie tylko kolorem, ale również kształtem. Każdy dostaje inne legiony. Właściwe dla swojego imperium. Dodajmy do tego pomocniki dla graczy i solidne kafelki bohaterów i mamy komplet. Wszystko włożone w czarną wypraskę.
Jest kilka rzeczy, do których mogę się doczepić. Przede wszystkim zasłonki. Mają piękną, kolorowa grafikę, ale są mało praktyczne – wąskie i krótkie. Trudno za nimi coś schować. Łatwo się przewracają. Jest też za mało znaczników rzadkich zasobów. Podczas gry zdarzyło się, że musieliśmy je zastępować innymi. Szczegóły.
Poza tym, gra jest naprawdę ładnie wydana.
Kafelki bohaterów

Jak się gra w Mare Nostrum Imperia?

Długo. Co nie znaczy, że nudno.
Instrukcja jest bardzo dobrze napisana. Autor krok po kroku wprowadza nas coraz głębiej w zasady, które nie są trudne. Fazy gry układają się w logiczny ciąg. Liczne przykłady pomagają zrozumieć bardziej zawiłe fragmenty.
Na początku rozkładamy plansze i elementy. Następnie gracze losują lub wybierają cywilizacje. Biorą wszystkie figurki, zasłonki i żetony. Układają je przed sobą. Na planszę trafiają bohaterowie oraz piramida. Odsłania się 5 z nich oraz piramidę, reszta pozostaje zakryta (wariant podstawowy). Każda cywilizacja dostaje swoje początkowe jednostki, karawany i miasta. Znaczniki graczy kładzie się na torze przywództwa. Już na starcie wiadomo, kto dominuje na danym torze.
Przywódca handlowy – decyduje ile zasobów można wymienić w fazie handlu. Do dyspozycji ma trzy znaczniki wymiany. Każdy z nich jest zadrukowany z obu stron. Wartości na znacznikach tworzą pary – 5/0, 2/1, 4/3. Raz użyty znacznik nie może być wykorzystany ponownie. Chyba, że zmieni się przywódca handlowy lub wszystkie zostaną użyte.
Przywódca kulturowy – od niego zależy kolejność wznoszenia budowli, rekrutowania jednostek i tworzenia karawan. Po kolei wyznacza gracza wykonującego tę akcję. Kiedy aktywny gracz skończy, wskazuje kolejnego. W dowolnym momencie może wyznaczyć siebie.
Przywódca wojskowy – wyznacza gracza, który jako pierwszy wykonuje akcję ruchu i walki. Potem kolejnego, do czasu aż wszyscy wykonają ten etap. Podobnie jak przywódca kulturowy, siebie wyznacza w dowolnym momencie.
Tor przywództwa.
U góry kafelki bohaterów oraz budowli.
Gdy wszystko jest gotowe, można zaczynać partię. Fazy gry:

1. Zbieranie zasobów

Odbywa się jednocześnie. Każdy z graczy gromadzi za zasłonką stosowną liczbę towarów. Karawana daje jeden zasób, którego symbol widnieje obok. Jeśli w pobliżu karawany jest targowisko, wtedy podwaja się ilość pozyskanych towarów. Za każde miasto gracz otrzymuje monetę. Jeśli obok jest świątynia to dwie monety. Zasoby zbieramy tylko z terenów będących pod naszą kontrolą (znacznik kontroli).

2. Wymiana zasobów

Etap, w który następuje handel. Przywódca handlowy decyduje ile towarów podlega wymianie. Każdy z graczy kładzie przed zasłonką wybrane przez siebie zasoby. Jeśli nie ma wystarczającej ilości omija ten etap. Przywódca handlowy pierwszy zabiera jeden towar od dowolnej osoby. Potem gracz, któremu towar został zabrany robi to samo.  Faza trwa dopóki wszystkie zasoby nie zmienią właściciela. Dwóch graczy nie może dwa razy pod rząd wymienić ze sobą towarów.

3. Budowa

Budowa zaczyna się od gracza, którego wskaże przywódca kulturowy. W tej fazie można rekrutować nowe jednostki, przejmować kontrolę nad regionami, budować miasta i nabywać bohaterów. Za budowę płacimy różnymi towarami lub pieniędzmi. Chcąc pozyskać bohatera, którego koszt wynosi 7, musimy zapłacić 7 monet lub 7 różnych towarów. Piramida kosztuje nas 12 monet lub 12 różnych zasobów (spośród 13). Niewykorzystane zasoby przepadają na koniec fazy budowy. Gracz może zachować jedynie 2 monety do kolejnej rundy.

4. Ruch i walka

Przywódca wojskowy decyduje o kolejności. Wskazuje gracza, który wykonuje akcję. W tej fazie można przemieszczać armie i atakować w różnych miejscach na mapie. Najpierw ruszają się łodzie, dopiero potem legiony. Aktywny gracz może zaniechać tej akcji.

5. Zdobycie przywództwa.

Następuje podliczenie punktów na wszystkich torach. Gracze przesuwają swoje znaczniki. Wyłaniają nowych przywódców handlowych, wojskowych i kulturowych. Runda zaczyna się od nowa.

Jak wygląda walka między graczami?

Gracze w fazie budowy rekrutują nowe jednostki. Mogą to być legiony, twierdze, triremy (łodzie). W fazie ruchu przesuwają je po mapie. Kiedy dwie wrogie armie się spotkają, nawiązuje się walka. Wyjątek stanowią łodzie. Tutaj gracz decyduje czy chce walczyć czy nie. Bitwę rozstrzyga się jednym rzutem kośćmi. Bierzemy do ręki jedną kość danego rodzaju, za każdą posiadaną jednostkę. Beżowe kości symbolizują legiony, niebieskie triremy. Wynik dzieli się przez 5 i zaokrągla w dół. Uzyskana wartość to ilość trafień. Każde trafienie niszczy jedną wrogą jednostkę. Gracz, który się broni wykonuje ten sam rzut co atakujący. Z tą różnicą, że za każdą posiadaną twierdzę neguje 1 zadane trafienie i dodaje 5 do sumy rzutu.
Co jeśli po bitwie obaj gracze nadal mają jednostki w prowincji?
Znajduje się ona w stanie wojny. Inni gracze mogą do niej wejść i stoczyć walkę, ale tylko z jednym wrogiem.
Jeśli tylko atakujący gracz posiada jednostki w regionie to zaczyna podbój. Ma do wyboru trzy opcje:
  • Grabież – niszczy jedną wybraną budowlę (karawanę, miasto, targowisko, świątynię). Otrzymuje właściwy dla budynku towar lub monetę.
  • Okupacja – kładzie legiony na okupowanej budowli. Podczas kolejnej fazy zbierania, otrzymuje z niej zasoby.
  • Przejmowanie kontroli – kładzie legiony na znaczniku kontroli przeciwnika. Zamienia go na swój, jeśli wytrwa do kolejnej fazy ruchu i walki. Musi mieć jeszcze pod kontrolą prowincję przyległą lub sąsiadującą do tej, którą chce przejąć. Jeśli się to uda, od tej pory ten gracz pozyskuje zasoby z prowincji.
W każdej fazie pomagają nam bohaterowie i nabywane cudy. Cywilizacje mają swojego unikalnego bohatera. Dostajemy go na początku gry. Warto korzystać z jego umiejętności. Istotne jest również posiadanie przywództwa na jednym z torów. Wszystkie te zmienne sprawiają, że gra Mare Nostrum Imperia ma wiele wymiarów.

W jaki sposób wygrać grę?

Grę Mare Nostrum Imperia można wygrać na cztery sposoby.
  1. Wykupienie 5-go bohatera.
  2. Budowa piramidy.
  3. Zajęcie 4 stolic i/lub legendarnych miast.
  4. Osiągnięcie przywództwa na 3 torach.
Najbardziej ambitne sposoby to numer 3 i 4. Przy tych wariantach, gra się mocno wydłuża, ale staje się ciekawsza. Oczywiście, każda droga do zwycięstwa jest zawsze dostępna. Co kto woli. Plusem jest to, że wcale nie trzeba być agresorem, żeby wygrać. Można po cichu rozwijać się ekonomiczne i przykładowo wybudować piramidę.
W trakcie 3-ciej partii w Mare Nostrum zgodnie stwierdziliśmy, że budowa piramidy jest słaba.  Drażniło nas to, że nagle jeden z graczy wyskakiwał z hasłem: „To ja buduję piramidę!” Zdarzyło nam się to w dwóch pierwszych grach i kompletnie zabiło całą zabawę. Dlatego zmodyfikowaliśmy ten wariant. Kafelek z piramidą tasujemy razem z bohaterami i cudami. Nie leży odkryty od samego początku. Jeśli pojawi się na planszy, dowolny gracz może go kupić za cenę nabywania bohatera. Dopiero w kolejnych turach, jeśli zgromadzi zasoby, może wybudować piramidę. Wcale nie musi tego robić, ale inni gracze już wiedzą, że ją ma! Wyobraź sobie jakiej pikanterii nabiera rozgrywka.
Pomysł ten testowaliśmy tylko raz. Gra się mocno przeciągała. Nikt nie odważył się zbudować piramidy. Doszliśmy do punktu, w którym maksymalnie rozwinęliśmy swoje armie. Przełamanie militarne nastąpiło późno, ale doprowadziło do zakończenia gry, poprzez zdobycie 4 stolic.

Jakie są moje wrażenia z gry?

Siadając do pierwszej partii czułem, że będzie ciekawie. Nie zawiodłem się. Gdy patrzyłem na ustawienie początkowe byłem zachwycony. Od razu wiedziałem, że bez negatywnej interakcji się nie obędzie.
Zaczęło się powoli. Nikt nie chciał się wychylać przed szereg. Najpierw umacnianie pozycji, budowanie armii i przewagi. Obserwacja ruchów innych graczy, rozwój imperium. Nerwowe uśmiechy i ukradkowe spojrzenia znad planszy. Rzucane mimowolnie propozycje paktów.
W końcu się zaczęło. Pierwsze najazdy i podboje. Pamiętam jak zrównaliśmy Egipt z ziemią. Ktoś w końcu musiał to zrobić. Sojusz z Kartaginą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla Europy. Na tym się oczywiście nie skończyło. To był dopiero początek. Z każdą kolejną turą napięcie rosło. Wraz z nim rywalizacja między nami.
Partia w Mare Nostrum Imperia to umysłowa gimnastyka. Ciągle kombinujesz jak pokonać rywali, zachować pozory neutralności i nie dać się podejść. Trzeba być ostrożnym. Jeden fałszywy ruch może zniweczyć starannie przygotowaną strategię. Doświadczyłem tego na własnej skórze. Podczas rozgrywki za bardzo rozproszyłem swoje wojska. Nic dziwnego, że dostałem cios w plecy. Atak skierowany był w moją stolicę. Wiesz co wtedy czułem? Potężną żądzę odwetu!
Masz czasem tak, że przestaje Ci zależeć na wygranej? A jedynym celem gry staje się zemsta? Bardzo rzadko mi się to zdarza. To była jedna z tych nielicznych chwil, w której oddałbym wszystko, byleby dowalić przeciwnikowi. Tak właśnie było podczas mojej drugiej partii w Mare Nostrum. Pomimo, że przegrałem to i tak bawiłem się świetnie.
Gra spełniła moje oczekiwania.

Moja ocena

Wykonanie

Bardzo dobrze, solidnie wykonana plansza. Ciekawe grafiki, nawiązujące do antycznych czasów. W pudełku wiele różnych elementów. W tym figurki graczy i różniące się kształtem legiony. Wytrzymałe kafelki bohaterów i cudów. Tekturowe znaczniki też dają radę. Jakość użytych materiałów na wysokim poziomie.

Prostota

Gra wygląda na trudną, ale w porównaniu z podobnymi tytułami, jest względnie prosta. Instrukcja jest okraszona przykładami. Zasady są dobrze wytłumaczone. Fazy następują po sobie w logicznym porządku. Tłumaczenie nie zajmuje wiele czasu.

Re-Grywalność

Do dyspozycji mamy 5 różnych cywilizacji (z dodatkiem 6). Przynajmniej pięć partii możemy rozegrać innym imperium. Kafelki bohaterów i cudów trafiają na plansze w sposób losowy. Chyba, że zagramy w wariant dla zaawansowanych graczy. Wtedy od samego początku są odsłonięte. Cztery opcje na wygraną dają możliwość stosowania różnych strategii.

Czas rozgrywki

Długi. Zdecydowanie powyżej 90 minut. Jedna z naszych partii trwała ponad 4 godziny. Wątpię, żeby udało się wyrobić w zakładanym na pudełku czasie. Chyba, że ktoś wygra za sprawą piramidy.

Fun

Ja się bawiłem świetnie, nawet jak dostałem nóż w plecy. Lubię gry, których klimat nastawia graczy przeciwko sobie. Czy może być lepsze tło do epickiej bitwy, niż starożytne czasy? Co więcej, oprócz ciągłej walki, gra zmusza do zawierania sojuszy. Tak samo kruchych jak antyczne wazy, ale zawsze coś. W Mare Nostrum samotnie całego świata nie zwojujesz. Lepiej rozsądnie przemyśl swoje działania. Inaczej, niczym Juliusz Cezar, możesz paść ofiarą spisku.
W 5 osób grało nam się dobrze. Zostały jeszcze tereny do odkrycia. W naszym przypadku akcja toczyła się zazwyczaj na obszarze wspólnym. Najczęściej wokół basenu Morza Śródziemnego. Dla skromniejszej liczby graczy, zmniejszenie obszaru powinno się dobrze sprawdzić.

Cena vs. Jakość

W dniu pisania recenzji gra kosztuje 180 zł, co jest śmieszną ceną w zamian za fun, jaki daje Mare Nostrum Imperia.

Najciekawszy element w Mare Nostrum Imperia

Forma handlu. Bardzo ciekawy mechanizm wymiany. Od tego etapu zależy dalszy przebieg gry. Jest bardzo istotny. Bez towarów i złota nie rozwiniesz imperium. Może się okazać, że w tej rundzie przywódca handlowy zakaże wymiany zasobów. Co wtedy?
Drugi element to tory przywództwa. Wreszcie poczułem, że dominując na jednym z torów, mam realny wpływ na przebieg rozgrywki. Walka o przywództwo się naprawdę opłaca. Dobrze jest decydować o kolejności, szczególnie podczas fazy ruchu i walki.

Najsłabszy element w Mare Nostrum Imperia

Etap zbierania zasobów. Za dużo liczenia i dobierania. Rozgrywka wtedy zwalnia tempo. Co prawda można się do tego przyzwyczaić. Niemniej ta faza odrywa moje myśli od planowania kolejnych ruchów.

Podsumowanie

Mare Nostrum Imperia to porządna gra strategiczna. Dostarczy ci sporą dawkę emocji i negatywnej interakcji. Znajdziesz w niej mnogość rozwiązań i sposobów na wygraną. Gra zdecydowanie dla tych, którzy nie boją się konfrontacji. Lubią planować kilka ruchów do przodu i cierpliwie zdobywać przewagę. Odnajdą się w niej także osoby, potrafiące knuć intrygi. Odwracać uwagę innych graczy i realizować swoje ukryte cele.
Niepewność, rywalizacja i walka na kilku frontach. To kwintesencja tej gry. Nigdy nie wiesz, czy nie dostaniesz ciosu w plecy. Chętnych na twoje prowincje jest wielu. Wystarczy odwrócić wzrok. Co prawda nie trzeba angażować się we wszystkie bitwy. Sprytne nawiązywanie sojuszy i taktyka oparta o przywództwo handlowo-kulturowe może wystarczyć. Oczywiście, jeśli inni gracze nie przejrzą w porę twoich planów.
Jedno jest pewne. W Mare Nostrum Imperia nie obejdzie się bez wysiłku umysłowego. Jeśli czerpiesz radość z tego typu rozrywki, to koniecznie musisz dołączyć Mare Nostrum Imperia do swojej kolekcji.
Jeszcze Ci mało? Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Recenzja Mare Nostrum Imperia na portalu Games Fanatic.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:10    Średnia:4.4/5]

Skomentuj

avatar