Nuklearna moc unicestwiła znany nam świat. Nastał czas niepokoju i strachu. Poznaj rzeczywistość, gdzie bezwzględne maszyny, resztki ludzkości i obrzydliwi mutanci stają ze sobą do walki na śmierć i życie.

Recenzja | Neuroshima Hex

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
by Johny, 11.01.2020
Nuklearna moc unicestwiła znany nam świat. Nastał czas niepokoju i strachu. Poznaj rzeczywistość, gdzie bezwzględne maszyny, resztki ludzkości i obrzydliwi mutanci stają ze sobą do walki na śmierć i życie.

Recenzja | Neuroshima Hex

by Johny, 11.01.2020
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest

Gra planszowa Neuroshima Hex 3.0 – recenzja starcia w postapokaliptycznym świecie. Czy Twoja frakcja wyjdzie zwycięsko ze śmiertelnej próby sił?

Neuroshima Hex 3.0 to jedna z najbardziej znanych gier planszowych na polskim rynku. Osadzona jest w alternatywnych, postnuklearnych czasach. Z tą konwencją miałem do czynienia jeszcze, gdy graliśmy w gry fabularne (RPG). Do tej pory pamiętam ten posępny nastrój, uciążliwą walkę o przetrwanie oraz postępującą  dewastację świata. Czy gra planszowa może oddać ten przygnębiający klimat?

 Przekonajcie się sami. Przed wami recenzja Neuroshimy Hex 3.0. 

  • Czy warto dołączyć tę grę do swojej kolekcji?
  • Komu najbardziej przypadnie do gustu?
  • Czy jej cena jest adekwatna do zawartości i wykonania?

Dowiecie się już w kolejnej Recenzji Gier Planszowych na Konkrecie.

Weź ze sobą konserwę i broń. A w zasadzie to tylko broń. Bardziej ci się przyda. 

Neuroshima Hex - w jakim klimacie jest utrzymana gra?

neuroshima hex recenzja

Tło rozgrywki w Neuroshimę Hex 3.0 dobrze ilustrują takie filmy jak Mad Max, Terminator czy Matrix.

W 2020 roku, a dokładnie 5 września, potężny system komputerowy zyskał świadomość. Sztuczna inteligencja uznała ludzkość za zagrożenie. Wkrótce doszło do wybuchu III Wojny Światowej, w której maszyny użyły broni chemicznej i biologicznej, a ludzie wykorzystali potencjał broni nuklearnej. Nastąpiła całkowita anihilacja środowiska naturalnego. Populacja została zredukowana do 1%.

Jest połowa XXI wieku – Stany Zjednoczone (a raczej to co z nich zostało). Niedobitki ludzkości formują armię i zbierają siły. Nazywają się Posterunek i podejmują rozpaczliwą próbę walki z wrogiem. Po drugiej stronie konfliktu – Moloch wysyła mordercze roboty do rozprawienia się z przeciwnikiem. Ale to nie wszystko. Z powodu skażenia i eksperymentów Molocha dochodzi do licznych mutacji. Wynaturzone jednostki znajdują schronienie w organizacji o nazwie Borgo – są przerażający i bezwzględni. W różnych częściach Ameryki powstają liczne gangi. Jednym z nich jest Hegemonia, która organizuje łupieżcę wyprawy i nieustannie sieje terror.

Kto wyjdzie zwycięsko z tego konfliktu?

Neuroshima Hex - na czym polega gra?

Podczas gry w Neuroshimę Hex będziesz kontrolować jedną z wybranych frakcji. W podstawowej wersji gry dostępne są cztery grupy:
  • Moloch – olbrzymi twór składający się ze stali i betonu. Kieruje nim sztuczna inteligencja, która obrała sobie za cel eksterminację ludzkości.
  • Borgo – zbiorowisko mutantów i wynaturzeń, które walczą o każdy skrawek terenu ze wszystkimi. Zjednoczeni pod przewodnictwem charyzmatycznego mutanta Borgo.
  • Posterunek – najlepiej zorganizowana armia ludzkości, która na froncie podejmuje nierówną walkę z Molochem.
  • Hegemonia – gang z własną armią, która grasuje na odległych terytoriach. Najpopularniejszą rozrywką są tam walki gladiatorów.
Twoim jedynym zadaniem jest zniszczyć sztab przeciwnika. Aby to zrobić będziesz musiał przywoływać jednostki na planszę, ulepszać je modułami, ochraniać własny sztab i rozsądnie inicjować walkę.

Informacje o grze

  • Gatunek: Strategiczna
  • Wydawca: Portal Games
  • Autor: Michał Oracz
  • Rok wydania: 2006
  • Rodzaj: Tile Placement, Hex-and-Counter, Tactics
  • Czas gry: 45-90 minut
  • Liczba graczy: 2-4 osób
  • Ograniczenie wiekowe: 10+
  • Losowość: duża

Twórcą gry jest Michał Oracz, związany z wydawnictwem Portal do 2010 roku. Obecnie freelancer na rynku gier planszowych oraz grafik. Odpowiada również za stworzenie gier takich jak Cry Havoc, The Edge: Dawnfall, Theseus: The Dark Orbit.

Na przestrzeni lat ukazały się liczne dodatki do Neuroshimy Hex. Są to nowe frakcje, które rozszerzają nam spektrum wyboru. Na wypadek gdybyśmy się znudzili podstawowymi czterema 😉 Do swojej kolekcji Gawron zakupił już Smart, Neodżunglę, Vegas oraz Uranopolis. Mieliśmy okazję nimi zagrać i muszę przyznać, że wprowadzają sporo zamieszania na mapie.

Warto wspomnieć, że w Neuroshimę Hex 3.0 rozgrywane są regularnie Mistrzostwa Polski. Jako jedna z niewielu gier, na naszym rodzimym rynku, cieszy się nieustannie popularnością. Mimo, że od jej premiery minęło już ponad 10 lat!

Stronę gry z najnowszymi informacjami, poradami taktycznymi, rankingami graczy oraz ciekawostkami znajdziesz pod tym linkiem. Warto tam zajrzeć. To prawdziwe kompendium wiedzy o Neuroshimie Hex 3.0.

Neuroshima Hex - co znajdziesz w pudełku?

neuroshima hex recenzja planszówka
  • plansza
  • 35 żetonów armii Posterunku
  • 35 żetonów armii Molocha
  • 35 żetonów armii Hegemonii
  • 35 żetonów armii Borgo
  • 8 znaczników armii
  • 8 znaczników ran
  • 4 liczniki obrażeń
  • 55 kart z hexogłówkami
  • instrukcja

Wydawca nie zalewa nas ogromem komponentów. W pudełku znajdziemy po 35 żetonów dla każdej z armii, klimatyczną planszę, nietypowe liczniki obrażeń i kilka żetonów dodatkowych. Wszystkie elementy wykonane są solidnie. Żetony frakcji zrobione są z grubej tektury. Moje wątpliwości budzą jedynie liczniki obrażeń. W moim odczuciu są mało praktyczne, mimo okazałego wyglądu. Tym bardziej, że na planszy nadrukowany został osobny tor do zaznaczania punktów życia sztabów.

Mapa przedstawia obszar, który został podzielony na sześciościenne pola tzw. heksy. Już wiesz dlaczego gra nosi nazwę Neuroshima HEX? Plansza stylizowana jest na zrujnowane zabudowania miejskie. Kolorystycznie oddaje przygnębiający, postapokaliptyczny klimat gry. Dominują na niej szare, zamglone barwy.  Mniejszy obszar mapy wyznacza granicę zabawy dla maksymalnie 3 osób (19 heksów). Przy większej ekipie możemy skorzystać z dodatkowych 18-tu pól nadrukowanych na obrzeżach planszy.

Oprócz kiepsko napisanej instrukcji otrzymujemy też Hexogłówki. To swego rodzaju łamigłówki. Przedstawiają sytuacje, które mogą wystąpić na planszy. Pomagają one przyswoić sobie zasady w bardziej praktycznej formie. Dodatkowo mamy również ściągawki dla każdej frakcji. Znajdziemy na nich opisy jednostek oraz ich ilość wyrażoną w żetonach. Na odwrocie twórcy zamieścili podpowiedzi dotyczące taktyki. Fajna rzecz.

Jak się gra w Neuroshime Hex?

neuroshima hex frakcje

Zaczynamy od potasowania naszego stosu żetonów. Tasowanie tekturowych, heksowatych żetonów jest irytujące. Nie przepadam za tym.  Następnie każdy z uczestników partii rozstawia swój sztab na planszy. Pojedynczo, zgodnie z ustaloną wcześniej kolejnością.

Żetony frakcji, z których korzystać będą gracze, dzielą się na kilka rodzajów. Są to jednostki, moduły i efekty. W zależności od potrzeb i sytuacji na planszy będziemy je odpowiednio wykładać. W swojej kolejce dociągamy 3 żetony ze stosu, odrzucamy jeden z nich, a dwa możemy od razu zagrać albo zostawić na później. Cały dociąg przeprowadzany jest w sposób losowy. Nigdy nie mamy pewności co trafimyJeśli wylosujemy trzy żetony efektów natychmiastowych, to również możemy je wymienić i spróbować szczęścia jeszcze raz. 

Cała gra polega na umiejętnym wykorzystywaniu dostępnych żetonów oraz rozmieszczaniu naszych jednostek na planszy w najbardziej efektywny sposób. Przyda się także umiejętność szybkiego reagowania na poczynania innych graczy.

Wszystkie żetony możemy kłaść w dowolnym miejscu na mapie. Także bezpośrednio przy jednostkach/sztabach przeciwników. A nawet wskazane jest, żebyśmy to robili. Jeśli zapełnimy każde pole na mapie dochodzi do walki. Również wtedy, gdy któryś graczy zagra żeton bitwy.

Rodzaje żetonów:

  • Jednostki – każda ma inną charakterystykę. Trafią się takie, które będą wyjątkowo wytrzymałe lub szybkie. Znajdziemy w armii jednostki do walki wręcz oraz te, które świetnie czują się w dystansie.
  • Moduły – ulepszają możliwości naszych jednostek na planszy w zakresie obrony, inicjatywy czy zadawanych obrażeń.
  • Efekty – żetony, których działanie rozpatrujemy od razu. Będzie to rozpętanie bitwy, odepchnięcie przeciwnika i wszelkie specjalne moce frakcji.
neuroshima hex plansza

Jak przebiega walka w Neuroshimie Hex 3.0?

O kolejności ataków decyduje wartość inicjatywy jednostek. Zaczynają te z najwyższa inicjatywą, potem drugie w kolejności itd. (najczęściej 3-2-1-0). Walka rozgrywa się równocześnie. To znaczy najpierw uderzają najszybsze jednostki. Po rozpatrzenia ich ataków przechodzimy do tych, z mniejszą inicjatywą. Ataki zawsze trafiają w cel! 

Jedno obrażenie eliminuje jednostkę z gry – jej żeton jest usuwany poza planszę. Może zdarzyć się tak, że jednostka z inicjatywą 2 zostanie zabita zanim zdąży zaatakować. Określone moduły usprawniają nasze jednostki. Na przykład zwiększają lub zmniejszają inicjatywę, dodają nam pancerz, mobilność lub dodatkowy punkt życia (medyk). W praktyce jednostki bardzo szybko pojawiają się, zadają obrażenia i giną.

W Neuroshimie Hex 3.0 występują asymetryczne frakcje. Oznacza to, że każda armia ma swoje unikatowe jednostki oraz styl gry.

  • Moloch cechuje duża wytrzymałość jednostek, spora liczba strzelców oraz jednostek blokujących. Wadą tej frakcji jest mała mobilność i znikomy wpływ na moment, w którym rozpocznie się bitwa.
  • Posterunek to bardzo mobilna frakcja. Ma duży wpływ na moment rozpoczęcia bitwy oraz dostępne różnorodne moduły, w tym te działające na wroga. Za to jednostek w armii Posterunku nie jest zbyt wiele i nie są wytrzymałe, jak te z Molocha.
  • Borgo to duża liczba szybkich jednostek. Możemy dodatkowo zwiększać ich siłę przy użyciu modułów. Niestety nie posiada strzelców, aby zaatakować sztab przeciwnika musi się znaleźć w jego bezpośrednim zasięgu.
  • Hegemonia ma w swoim zapleczu największą ilość sieciarzy, przez co może blokować jednostki przeciwnika. Armia Hegemonii jest zróżnicowana i stosunkowo uniwersalna oraz dosyć mobilna. Podobnie jak Borgo nie ma zbyt wielu strzelców.
Trzeba się nauczyć dobrze grać daną frakcją oraz znać umiejętności i słabości pozostałych, aby łatwiej się przed nimi bronić i skuteczniej je eliminować. Warto też zapamiętywać jakie żetony pojawiły się już w grze. Będziemy w stanie, mniej więcej, oszacować co może nam jeszcze dojść.

Jak można wygrać w Neuroshime Hex?

Należy za wszelka cenę unicestwić sztab przeciwnika. Wszyscy zaczynają z 20-ma punktami życia sztabu. Jeśli ta wartość spadnie do zera, gracz odpada z rozgrywki. Wygrywa osoba, która zostanie na placu boju. Jeśli skończą się żetony, to ta która ma najwięcej punktów życia.

Neuroshima Hex - jakie są moje wrażenia z gry?

neuroshima hex znaczniki

Uniwersum gry fabularnej Neuroshima znam jeszcze z czasów kiedy grywaliśmy w RPGi. Krajobraz po wojnie nuklearnej: opustoszałe miasta, brak pożywienia, grasujące gangi, ciągła walka o przetrwanie. Ten motyw zawsze mnie fascynował i intrygował. Niestety, niewiele z tego klimatu przedostało się do tej planszówki. Przejawia się on oczywiście w świetnie zaprojektowanych grafikach, w szczególności na planszy, ale nic poza tym. Sama rozgrywka to w głównej mierze dynamiczna nawalanka. Do tej samej mechaniki można „dokleić” dowolny temat. Nie ucierpi na tym grywalność, czego doskonałym przykładem jest Monolith Arena (recenzja Kakao). Czyli Neuroshima Hex w realiach fantasy.

Po pierwszych partiach w Neuroshimę odniosłem wrażenie, że frakcje nie są zbalansowane. Gracz prowadzący Molocha wygrywał najczęściej. Nazwaliśmy to zjawisko „Power Gaming”. Dopiero po kilku rozgrywkach zrozumiałem, że tej gry trzeba się nauczyć. Poznać strategię wszystkich armii i wykorzystywać ich słabe oraz mocne strony. Wtedy partie zaczęły być o wiele ciekawsze. I co ważniejsze, wyrównane.

Nie zmienia to faktu, że losowość jest mocno odczuwalna w Neuroshimie Hex. Kompletnie nie mamy wpływu na dociąg żetonów. Musimy grać tym co wylosowaliśmy ze stosu. Bywa tak, że dobierzemy żetony, z którymi kompletnie nic nie zdziałamy. O długofalowej strategii raczej nie ma mowy. W grę wchodzi co najwyżej taktyka. Przygotowanie się na nadchodzącą rundę i odpowiednie reagowanie na zagrania przeciwnika.

neuroshima hex plansza 3

Co więcej, w Neuroshimie większość akcji nie spina się fabularnie. Nie można ich usprawiedliwić w żaden logiczny sposób. No bo jak wyjaśnić fakt, że stawiamy jednostkę na planszy, która czeka cierpliwie, aż będzie mogła zaatakować, i to tuż obok wroga?  Albo to, że będąc dowódcą armii losowo dostajemy żołnierzy, których możemy wysłać do boju. Już nie mówiąc o tym, że nasze jednostki mogą wyskakiwać w dowolnym miejscu na mapie, nawet za plecami przeciwnika, ignorując jakikolwiek front. Ale…

Gdyby pominąć te wszystkie nieścisłości to Neuroshima dostarcza naprawdę niezłej rozrywki. Jest stosunkowo prostą i bardzo dynamiczną grą. Aby wygrać trzeba się wykazać sprytem i dobrze kombinować. Szczęście również się przyda. W trakcie jednego wieczoru można rozegrać kilka intensywnych partii. Nie zabraknie ciekawych zagrań i dużej ilości niespodziewanych zwrotów akcji. 

To właśnie ta nieprzewidywalność gry stanowi o jej atrakcyjności. Oczywiście można wspomnianą losowość ograniczyć do minimum stosowną wiedzą i umiejętnościami. Wymaga to jednak dokładnego poznania gry i wszystkich jej mankamentów (frakcji, żetonów, taktyk). Bez kilkudziesięciu partii się nie obędzie.

Trzeba pamiętać, że Neuroshima to gra do samego końca. Ostatnie tury mogą przesądzić o zwycięstwie lub przegranej. Zawsze trzeba mieć się na baczności. Tak było podczas naszej pierwszej partii. Herku mocno się wkurzał na Gawrona za jego bierność w atakach na mój sztab, a ostatecznie i tak wygrał.

Moja ocena Neuroshimy Hex

neuroshima hex plansza 2v

Pisząc tę recenzję Neuroshimy Hex mam nieodpartą chęć sięgnąć po pudełko, rozstawić planszę i rzucić się w wir walki. Podoba mi się kombinowanie w tej grze. Analizowanie możliwych opcji, szczególnie przed podjęciem bitwy. Doskonale też wiem, że po rozegraniu kilku tur zacznę się wkurzać. A to z powodu pechowego dociągu. A to dlatego, że jakiś gracz pokrzyżował moje plany i muszę zaczynać wszystko od nowa. A to przez to, że nie mogę użyć jednostek, bo nie mam prądu (prawda Kakao?) ☺ Mankamentów w tej grze jest sporo i zdaję sobie z nich wszystkich sprawę. Mimo to, za każdym razem daję się wciągnąć w pułapkę i siadam do kolejnej partii. Kuszą mnie: dynamika, szybkość rozgrywki i stosunkowo proste mechanizmy.

Partia dla dwóch osób jest bardziej taktyczna, przewidywalna i policzalna. My najczęściej graliśmy na 3 lub więcej. A szkoda. Brakuje mi porządnych pojedynków w Neuroshimę Hex. Muszę to przy najbliżej okazji nadrobić. Partie dla 3 i większej liczby osób bywają niesłychanie chaotyczne. W więcej osób lepiej będzie grać na większej planszy. Raz popełniliśmy ten błąd i staraliśmy się upchać cztery frakcje na małej mapie. Nigdy więcej! Ciasna gra stała się jeszcze ciaśniejsza.

Przewagę w tej grze będą mieli, bez wątpienia, starszy wyjadacze, którzy na Neuroshimie zjedli ostatnie, popromienne zęby. Nowicjusze polegną pod naporem doświadczenia zagorzałych fanów gry.

Przyzwoite. Nie ma się do czego doczepić. Może za wyjątkiem znaczników obrażeń, które moim zdaniem są zbyt przekombinowane i mało funkcjonalne. Poza tym żetony frakcji są wytrzymałe, mapa ma swój urok, utrzymany w konwencji postapokaliptycznej. Co więcej potrzeba?

Zdecydowanie łatwiej jest wejść w grę, gdy ktoś wytłumaczy nam zasady. Możemy się zniechęcić gdy zaczniemy od czytania instrukcji. W trakcie partii doświadczaliśmy kilku nieścisłości. Raz musieliśmy nawet szukać pomocy na internecie. Myślę, że problem tkwi w nazewnictwie użytym w instrukcji – nie jest spójne. Ale gdy już raz zagrasz w Neuroshimę, zasady nie będą stanowić dla Ciebie przeszkody. 

Ogromna. Każda partia wygląda inaczej, nawet jak gramy tymi samymi frakcjami. O regrywalności przesądza (niestety) losowość tego tytułu. Ułożenie naszego stosu determinuje możliwe do wykonania akcje. Oprócz tego na rynku znajdziesz mnóstwo dodatkowych armii do Neuroshimy Hex. Zbalansowanie tych frakcji wzbudza jednak moje zastrzeżenia. Mam wrażenie, że są tworzone na siłę, aby zwiększać nieustannie ilość dodatków i odgrzewać tego dość już leciwego kotleta.

Przeciętnie partia zajmuje nam od 60-90 minut (gramy w cztery osoby), w trybie Deathmatch. Myślę, że przyzwoicie. Rzadko zdarzało nam się wygrać na drodze eliminacji. Zazwyczaj jednemu z nas kończyły się żetony.

W trakcie gry mój entuzjazm przechodzi w frustrację, głównie z powodu zbyt dużego chaosu na planszy (gra na 3-4 graczy). Przez większość czasu nie mam kontroli nad grą. Drażni mnie ta nadmierna losowość. Wszystkie moje plany opierają się w dużej mierze na rachunku prawdopodobieństwa i co tu dużo mówić – szczęściu. To nie jest typ strategicznej rozgrywki, z której czerpię przyjemność. Pomimo, że gra jest niezwykle dynamiczna.

Cena za pudełko z grą, w dniu pisania recenzji Neuroshimy Hex 3.0, wynosi około 100 zł. Nie jest to wygórowana stawka. Tym bardziej, że jakość komponentów jest na dobrym poziomie i nie wzbudza zastrzeżeń.  

Co mi się najbardziej podoba w grze Neuroshima Hex?

  • dynamika gry
  • szybkość wykonywania akcji
  • różnorodność frakcji

Co mi się najmniej podoba w grze Neuroshima Hex?

  • zbyt duża losowość
  • brak kontroli nad doborem żetonów frakcji
  • mechanizmy gry, które są niewytłumaczalne na gruncie logiki
  • przygotowanie rozgrywki, które polega na tasowaniu tekturowych żetonów i ustawianie ich w stos
  • zamiast głębi i wyczuwalnego klimatu dostajemy mierne tło konwencji postapo

Podsumowanie i ocena Neuroshimy Hex

neuroshima hex pudełko
0 /10
Ocena końcowa

Neuroshima Hex 3.0 to konfrontacja w czystej postaci. Towarzyszy jej chaos, losowość oraz spora dynamika wykonywania akcji. Niestety klimat jest tu zepchnięty na drugi plan. Dostajemy ostrą, taktyczną nawalankę z nuklearną zagładą w tle. A szkoda. Bo temat post-nuklearnej walki o przetrwanie stwarza ogromne pole do popisu i jest niezwykle intrygujący.

Neuroshima Hex 3.0 to tytuł dedykowany do pojedynków. Chociaż w większej ekipie też spisuje się przyzwoicie. Gra faworyzuje doświadczonych graczy, których na polskiej scenie planszówkowej nie brakuje. Jeśli nie jesteś jednym z tych zapaleńców, którzy na „masterowaniu” gry potrafią spędzić długie miesiące, to radzę potraktować Neuroshimę jako lekką, niezobowiązującą ciekawostkę.

Ci, którzy szukają losowej, negatywnej interakcji powinni być zadowoleni. Gra jest prosta i szybka.  Nie trzeba się specjalnie wysilać intelektualnie. Gramy tym co akurat trafia na nasze ręce. Taktyka przeważa nad strategią.

Odradzam Neuroshimę Hex 3.0 tym, którzy kochają gry oparte na strategicznym, długofalowym planowaniu. Nie sięgaj po tę grę, jeśli jesteś fanem gier euro i miłośnikiem przemyślanych oraz wymagających mechanizmów. Tego tutaj nie znajdziesz.

Mam nadzieję, że ta recenzja gry planszowej Neuroshima Hex okazała się dla Ciebie pomocna. Jeśli masz jakieś pytania to śmiało zadaj je w sekcji z komentarzami poniżej. Polub nasz fanpage, aby być na bieżąco z nowościami. Obserwuj nasz profil na insta, jeśli masz apetyt na ciekawe, planszówkowe fotki. Wspólnymi siłami będziemy skuteczniej rozpowszechniać naszą pasję do gier planszowych.

Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:4    Średnia:5/5]