Małpa is watching you.

Drużyna UraburaGames

johny uraburagames

Łukasz Kurzedlak, czyli Johny

Z wykształcenia psycholog, z charakteru buntownik. Miłośnik polskiej fantastyki, muzyki rockowej, dobrych seriali oraz anime. Pasjonat strategicznych gier planszowych z negatywna interakcją. Przygodę z graniem zaczynał od RPG. Najpierw jako gracz, później Mistrz Gry. Uwielbia pisać teksty wszelkiej maści. Nie lubi konwenansów, utartych schematów oraz fasolki po bretońsku. W Urabura Games pełni funkcję nadwornego pisarza.

Piotr Kurzedlak, czyli Herku

Odkąd sięga pamięcią, zawsze uwielbiał grać w gry wszelkiej maści, od tych z użyciem prądu jak i bez. Koneser nic nie robienia z natury, miłośnik ciężkiej pracy z pasji. Nienawidzi siedzieć zbyt długo przed komputerem, za to uwielbia siedzieć zbyt długo przy planszówkach. Zawodowo marketer, niezawodowo zwykły gościu, który lubi się pośmiać i wypić piwkio (najchętniej Żubra) w zacnym gronie przyjaciół.

 

kakao urabura games 1

Krzysiek Kowalczyk, czyli Kakao

Astronomiczne ilości espresso, towarzystwo zwierząt i jeszcze więcej książek – oto środowisko naturalne Kakao. Do kuchni roślinnej i kraftowego browarka nie trzeba go namawiać. Swoją przygodę związaną z grami rozpoczął w dzieciństwie od RPG. Najwyżej ceni sobie nieszablonowe tytuły, koniecznie z niebanalną, zgrabnie skrojoną mechaniką. Uwielbia kreatywną pracę, unika tłoku i hałasu. Nie lubi być fotografowany.

Dlaczego stworzyliśmy tę stronę?

Tak wiele rzeczy odwraca naszą uwagę od spraw, w które z całego serca chcemy się zaangażować. Nawał codziennych obowiązków sprawia, że zatracamy się w przyziemnym życiu. Brakuje nam polotu i fantazji.
Kiedy ostatnio miałeś czas, aby po prostu zająć się tym co kochasz? Bez poczucia, że czegoś nie zrobiłeś?
That’s right.
W UraburaGames naszą największą pasją są gry planszowe. Najlepiej relaksujemy się podczas grania ze znajomymi. Nie ma nic piękniejszego, niż emocjonująca partyjka w gronie najbliższych przyjaciół. Ta rywalizacja, spojrzenia znad planszy, gorycz porażki i smak wygranej. To jak podróż do innego świata. 

Kim jesteśmy?

Jesteśmy przyjaciółmi z podwórka, których łączy wspólna pasja do grania.

Co robimy na co dzień?

Na co dzień, jak większość praworządnych obywateli, pracujemy na własne utrzymanie. Po godzinach zrzucamy z siebie pracowniczy dress code i siadamy do stołu „zastawionego” grą planszową. Piszemy recenzje, testujemy gry i zaczynamy tworzyć własne planszówki.

Jaka jest nasza historia?

Zaczynaliśmy jako dzieci, grając w papierowe RPG. Pamiętam jak siedzieliśmy na kocu z kawałkiem kartki papieru i długopisem w ręku. Nasze młode umysły tworzyły historie nie z tej ziemi. Ależ to były cudowne dni!
Potem przyszedł czas na profesjonalne systemy RPG. Sięgnęliśmy po klasykę gatunku spod znaku D&D oraz komputerowe RPG. Po drodze był jeszcze Wiedźmin, Tolkien i wiele innych książek z gatunku fantasy. Najlepszy okres dla RPG przypadł na szkołę średnią. Graliśmy wtedy często. Ale niestety wszystko co dobre…

…szybko się kończy?

Wyjazd na studia, praca, dorosłe życie. Los chciał, że każdy z nas wylądował w innym mieście.
Bolesne rozstanie z RPG pchnęło nas na inne tory. Zauważyliśmy, że powracamy wspólnie do rodzinnego miasta (Częstochowy) na każde święta i długie weekendy. W tak krótkim czasie nie było szansy rozegrać porządnej kampanii RPG. Jedyną opcją zostały gry planszowe. Z początku traktowane jako zamiennik, z czasem jako pełnoprawna pasja.

Co dalej?

Przez te wszystkie lata studiów z trudem utrzymywaliśmy tlący się w naszych sercach żar – zamiłowanie do fantastyki. Ten wewnętrzny głos, który „kazał” nam sięgnąć po następną książkę fantasy, zagrać w kolejną planszówkę, rozegrać nową sesję w RPGa. Kulminacją naszych wewnętrznych pragnień była wspólna wyprawa na Pyrkon – jeden z największych konwentów fantastyki w Polsce.

Dlaczego Pyrkon jest dla nas ważny?

To właśnie na Pyrkonie nastąpił powrót do korzeni. Ci fantastyczni ludzie wokół nas tętnili niesamowitą energią. To pozytywne nastawienie, radość i szczere intencje udzielały się na każdym kroku. Nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Czuliśmy się tak, jakbyśmy znowu byli dziećmi – na tym kocu, z tym ołówkiem i kartką papieru w ręku.
Niedługo potem narodził się w naszych głowach pomysł.

Dlaczego to robimy?

Ten blog o grach to spełnienie marzeń. To powrót do wartości z czasów dzieciństwa, gdzie wszystko było szczere, uczciwe i proste. Gdzie każdy dzień był nową przygodą.
Zrozumieliśmy, że nie da się uciec przed pasją w poważne, dorosłe życie. Nie da się jej zakopać, przykryć pod płaszczem codziennych spraw i obowiązków. To się nie uda. Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę, jak mawiał klasyk, dlatego mimo dzielącej nas odległości postanowiliśmy wyruszyć w drogę. W stronę kolejnego wyzwania.

Co robimy?

W UraburaGames piszemy o tym na czym się najlepiej znamy. O grach planszowych, w które graliśmy i o tych wszystkich, w które dopiero zagramy. Znajdziesz tutaj recenzje wielu wartościowych planszówek oraz artykuły o grach planszowych w ogóle.

Skąd będziesz wiedział, w jakie gry warto zagrać?

Wybieramy spośród ciekawych gier dostępnych na rynku. Tych słabszych, średnich i wybitnych. Testujemy je ze wszystkich stron i wystawiamy ocenę. Nie znajdziesz tu opisu gry planszowej, w którą osobiście nie graliśmy.
Jeśli zechcesz podzielić się opinia na temat twoich ulubionych gier planszowych, to będzie nam bardzo miło. Zależy nam na tym, abyśmy trzymali się razem i tworzyli wspólnotę ludzi, pozytywnie zakręconych na punkcie gier planszowych.
Dołącz do nas.
Chcesz się z nami skontaktować lub po prostu pogadać o planszówkach?
Skorzystaj z poniższego formularza i napisz do nas wiadomość 🙂

 

Drużyna UraburaGames

johny uraburagames

Łukasz Kurzedlak, czyli Johny

Z wykształcenia psycholog, z charakteru buntownik. Miłośnik polskiej fantastyki, muzyki rockowej, dobrych seriali oraz anime. Pasjonat strategicznych gier planszowych z negatywna interakcją. Przygodę z graniem zaczynał od RPG. Najpierw jako gracz, później Mistrz Gry. Uwielbia pisać teksty wszelkiej maści. Nie lubi konwenansów, utartych schematów oraz fasolki po bretońsku. W UraburaGames pełni funkcję nadwornego pisarza.

Piotr Kurzedlak, czyli Herku

Odkąd sięga pamięcią, zawsze uwielbiał grać w gry wszelkiej maści, od tych z użyciem prądu jak i bez. Koneser nic nie robienia z natury, miłośnik ciężkiej pracy z pasji. Nienawidzi siedzieć zbyt długo przed komputerem, za to uwielbia siedzieć zbyt długo przy planszówkach. Zawodowo marketer, niezawodowo zwykły gościu, który lubi się pośmiać i wypić piwkio (najchętniej Żubra) w zacnym gronie przyjaciół.

 

kakao urabura games 1

Krzysiek Kowalczyk, czyli Kakao

Astronomiczne ilości espresso, towarzystwo zwierząt i jeszcze więcej książek – oto środowisko naturalne Kakao. Do kuchni roślinnej i kraftowego browarka nie trzeba go namawiać. Swoją przygodę związaną z grami rozpoczął w dzieciństwie od RPG. Najwyżej ceni sobie nieszablonowe tytuły, koniecznie z niebanalną, zgrabnie skrojoną mechaniką. Uwielbia kreatywną pracę, unika tłoku i hałasu. Nie lubi być fotografowany.

Dlaczego stworzyliśmy tę stronę?

Tak wiele rzeczy odwraca naszą uwagę od spraw, w które z całego serca chcemy się zaangażować. Nawał codziennych obowiązków sprawia, że zatracamy się w przyziemnym życiu. Brakuje nam polotu i fantazji.
Kiedy ostatnio miałeś czas, aby po prostu zająć się tym co kochasz? Bez poczucia, że czegoś nie zrobiłeś?
That’s right.
W UraburaGames naszą największą pasją są gry planszowe. Najlepiej relaksujemy się podczas grania ze znajomymi. Nie ma nic piękniejszego, niż emocjonująca partyjka w gronie najbliższych przyjaciół. Ta rywalizacja, spojrzenia znad planszy, gorycz porażki i smak wygranej. To jak podróż do innego świata.

Kim jesteśmy?

Jesteśmy przyjaciółmi z podwórka, których łączy wspólna pasja do grania.

Co robimy na co dzień?

Na co dzień, jak większość praworządnych obywateli, pracujemy na własne utrzymanie. Po godzinach zrzucamy z siebie pracowniczy dress code i siadamy do stołu „zastawionego” grą planszową. Piszemy recenzje, testujemy gry i zaczynamy tworzyć własne planszówki.

Jaka jest nasza historia?

Zaczynaliśmy jako dzieci, grając w papierowe RPG. Pamiętam jak siedzieliśmy na kocu z kawałkiem kartki papieru i długopisem w ręku. Nasze młode umysły tworzyły historie nie z tej ziemi. Ależ to były cudowne dni!
Potem przyszedł czas na profesjonalne systemy RPG. Sięgnęliśmy po klasykę gatunku spod znaku D&D oraz komputerowe RPG. Po drodze był jeszcze Wiedźmin, Tolkien i wiele innych książek z gatunku fantasy. Najlepszy okres dla RPG przypadł na szkołę średnią. Graliśmy wtedy często. Ale niestety wszystko co dobre…

…szybko się kończy?

Wyjazd na studia, praca, dorosłe życie. Los chciał, że każdy z nas wylądował w innym mieście.
Bolesne rozstanie z RPG pchnęło nas na inne tory. Zauważyliśmy, że powracamy wspólnie do rodzinnego miasta (Częstochowy) na każde święta i długie weekendy. W tak krótkim czasie nie było szansy rozegrać porządnej kampanii RPG. Jedyną opcją zostały gry planszowe. Z początku traktowane jako zamiennik, z czasem jako pełnoprawna pasja.

Co dalej?

Przez te wszystkie lata studiów z trudem utrzymywaliśmy tlący się w naszych sercach żar – zamiłowanie do fantastyki. Ten wewnętrzny głos, który „kazał” nam sięgnąć po następną książkę fantasy, zagrać w kolejną planszówkę, rozegrać nową sesję w RPGa. Kulminacją naszych wewnętrznych pragnień była wspólna wyprawa na Pyrkon – jeden z największych konwentów fantastyki w Polsce.

Dlaczego Pyrkon jest dla nas ważny?

To właśnie na Pyrkonie nastąpił powrót do korzeni. Ci fantastyczni ludzie wokół nas tętnili niesamowitą energią. To pozytywne nastawienie, radość i szczere intencje udzielały się na każdym kroku. Nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Czuliśmy się tak, jakbyśmy znowu byli dziećmi – na tym kocu, z tym ołówkiem i kartką papieru w ręku.
Niedługo potem narodził się w naszych głowach pomysł.

Dlaczego to robimy?

Ten blog o grach to spełnienie marzeń. To powrót do wartości z czasów dzieciństwa, gdzie wszystko było szczere, uczciwe i proste. Gdzie każdy dzień był nową przygodą.
Zrozumieliśmy, że nie da się uciec przed pasją w poważne, dorosłe życie. Nie da się jej zakopać, przykryć pod płaszczem codziennych spraw i obowiązków. To się nie uda. Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę, jak mawiał klasyk, dlatego mimo dzielącej nas odległości postanowiliśmy wyruszyć w drogę. W stronę kolejnego wyzwania.

Co robimy?

W UraburaGames piszemy o tym na czym się najlepiej znamy. O grach planszowych, w które graliśmy i o tych wszystkich, w które dopiero zagramy. Znajdziesz tutaj recenzje wielu wartościowych planszówek oraz artykuły o grach planszowych w ogóle.

Skąd będziesz wiedział, w jakie gry warto zagrać?

Wybieramy spośród ciekawych gier dostępnych na rynku. Tych słabszych, średnich i wybitnych. Testujemy je ze wszystkich stron i wystawiamy ocenę. Nie znajdziesz tu opisu gry planszowej, w którą osobiście nie graliśmy.
Jeśli zechcesz podzielić się opinia na temat twoich ulubionych gier planszowych, to będzie nam bardzo miło. Zależy nam na tym, abyśmy trzymali się razem i tworzyli wspólnotę ludzi, pozytywnie zakręconych na punkcie gier planszowych.
Dołącz do nas.
Chcesz się z nami skontaktować lub po prostu pogadać o planszówkach?
Skorzystaj z poniższego formularza i napisz do nas wiadomość 🙂

Skomentuj

avatar