Małpa is watching you.
Opanuj magię, przyzywaj jednostki i pokonaj innych Czyniących. Przejmij kontrolę nad planetą. Kto jak nie Ty, zasługuje bardziej na miano boga? Nie pozwól, aby Vuko przeszkodził ci w osiągnięciu celu.

Recenzja | Pan Lodowego Ogrodu

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest

by Johny, 05.12.2018

Opanuj magię, przyzywaj jednostki i pokonaj innych Czyniących. Przejmij kontrolę nad planetą. Kto jak nie Ty, zasługuje bardziej na miano boga? Nie pozwól, aby Vuko przeszkodził ci w osiągnięciu celu.

Recenzja | Pan Lodowego Ogrodu

by Johny, 05.12.2018
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest

Moje pierwsze spotkanie z grą planszową Pan Lodowego Ogrodu miało miejsce na Pyrkonie. Właśnie wtedy natknąłem się na stoisko, obsadzone przez jej twórców. Cała ekipa z RedImpa pracowała nad nowym projektem gry planszowej w świecie Achai, ale przy okazji promowali też drugą edycję Pana Lodowego Ogrodu. Miałem to szczęście, że zasady wytłumaczył mi jeden z nich.

Pamiętam, że rozegraliśmy kilka rund, abym mógł w praktyce poczuć klimat rozgrywki. Przyznam, że gra bardzo szybko przypadła mi do gustu. Pewnie dlatego, że jestem ogromnym fanem prozy Jarosława Grzędowicza. Ale nie tylko…

Jak jest dziś?
Jak w mojej recenzji wypadł Pan Lodowego Ogrodu?
Przekonajcie się sami. 

Oprócz tego, jak zwykle odpowiemy sobie na trzy najważniejsze pytania:

  • Czy warto dołączyć tę grę do swojej kolekcji?
  • Komu najbardziej przypadnie do gustu?
  • Czy jej cena jest adekwatna do zawartości i wykonania?
Do dzieła!

Pan Lodowego Ogrodu - w jakim klimacie jest utrzymana gra?

pan lodowego ogrodu postać

„Powiadali, że wyszedł wprost z fal Północnego Morza.
Powiadali, że wyszedł z Pustkowi Trwogi, gdzie powstał jako płód czyichś nieczystych myśli.
Mówili, że był synem Hinda, boga wojów.
Mówili, że pojawił się wprost z nocy, jadąc na wielkim jak smok koniu.
Mówili różne bzdury.
Było całkiem inaczej.
Prawda jest taka, że wypluły go gwiazdy.”

Midgaard – gdzieś daleko we wszechświecie. Odległa od Ziemi planeta, zamieszkała przez rozumną, człekopodobną cywilizację, której rozwój zatrzymał się na poziomie średniowiecza. Ziemska grupa badawcza zostaje wysłana na rekonesans. Mają obserwować, zbierać informacje i raportować do centrali. Pod żadnym pozorem nie wolno im ingerować w rozwój obcej kultury. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Naukowcy od dłuższego czasu nie dają znaku życia. Terenowa Stacja Badawcza Midgaard II zagadkowo milczy.

W ślad za nimi wyrusza Vuko Drakkainen – człowiek do zadań specjalnych. Uzbrojony w nowoczesny sprzęt i cyfrala – pasożyta, który tworzy z niego nadczłowieka. Jego misja ratunkowa jest z pozoru prosta. Ustalić co stało się z ekipą naukowców, ewakuować tych, których się da i zatrzeć po sobie wszelkie ślady obecności.

Łatwo powiedzieć…

„Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej…Trafia na zły czas. Trwa wojna bogów.”

Misja naukowa się nie powiodła. Vuko zastaje bazę zniszczoną. Część naukowców nie żyje, a pozostali zaginęli w dziwnych okolicznościach. Musi ich odnaleźć i sprowadzić na ziemię albo zlikwidować i naprawić wyrządzone szkody.

Zadanie staje się naprawdę trudne. Na Midgaardzie istnieje magia.

Poniżej możesz zobaczyć klimatyczne wprowadzenie do gry Pan Lodowego Ogrodu.

Pan Lodowego Ogrodu - na czym polega gra?

W Panie Lodowego Ogrodu gra toczy się na obszarze zwanym Wybrzeże Żagli. Gracze podczas rozgrywki wcielają się w czterech zaginionych naukowców, którzy walczą między sobą o wpływy. W swoich dążeniach do dominacji nad światem są wyjątkowo niebezpieczni, ponieważ nauczyli się posługiwać czynnikiem „M” – magią. Owładnięci jej potęgą zaczynają wypaczać rzeczywistość. Przez Midgaardczyków szybko zostają okrzyknięci Czyniącymi. Półbogami, zdolnymi do wpływania na losy całych cywilizacji. Rywalizacja między nimi przybiera na sile, prowadząc nieuchronnie do ostatecznego starcia i być może zagłady całej planety.

Czy jeden z nich zdoła pokonać pozostałych? Czy wszyscy zginą, sprowadzając na świat zapomnienie?

Informacje o grze

  • Gatunek: Strategiczna
  • Wydawca: RedImp Publishing
  • Autor: Krzysztof Wolicki
  • Rok wydania: 2014
  • Grafika: Dominik Kasprzycki
  • Rodzaj: Area Control
  • Ograniczenie wiekowe: 14+
  • Losowość: brak
  • Czas gry: 90 min
  • Liczba graczy: 1-4

Pan Lodowego Ogrodu to gra planszowa stworzona przez wydawnictwo RedImp Publishing (twórcy m.in Achai, Cthlulu Rise of the Cults). Po raz pierwszy planszówka ukazała się w 2014 roku. Została sfinansowana podczas kampanii crowdfundingowej na portalu wspieram.to. Gra wzbudziła duże zainteresowanie, szczególnie wśród czytelników książek Jarosława Grzędowicza (takich jak ja). Tutaj chciałbym się na moment zatrzymać.

Wyznam coś szczerze, żeby nie zostać posądzonym o stronniczość. Trudno jest pisać recenzję gry planszowej Pan Lodowego Ogrodu, będąc jednocześnie miłośnikiem książek. To fakt. Pozytywne odczucia z lektury mogą rzutować na końcową ocenę gry planszowej i pewnie w jakimś stopniu będą. Aby zminimalizować ten wpływ, na potrzeby tej recenzji, odstawiam na bok mój senstyment do literatury i skupiam swoje krytyczne oko wyłącznie na planszy i mechanikach. A uwierzcie, że jest na czym…

Pan Lodowego Ogrodu - co znajdziesz w pudełku?

pan lodowego ogrodu gra recenzja całość
  • dwustronną planszę przedstawiająca Midgaard
  • 4 sztuki kart postaci graczy
  • 4 sztuki kart pomocy dla graczy
  • 4 sztuki dwustronnych żetonów trudności Vuko
  • 121 sztuk drewnianych znaczników graczy oraz woreczki strunowe
  • 24 figurki jednostek specjalnych graczy
  • figurkę Vuko Drakkainena
  • figurkę Ciernia
  • 21 sztuk żetonów punktacji regionów
  • żetony zasobów i kolejności inicjatywy
  • żetony umiejętności jednostek specjalnych
  • instrukcję do gry
plansza do gry
passionaria callo figurki

Elementów składających się na grę jest dużo i są solidnie wykonane. Unikatowe jednostki wyglądają naprawdę świetnie. Dobrze oddają wyjątkowy charakter każdej postaci. A kiedy trafiają na planszę, wzbudzają szacunek i niepokój wśród innych graczy.

Pozostałe znaczniki w większości wykonane są z drewna. Z wyjątkiem żetonów zasobów oraz żetonów umiejętności jednostek specjalnych. Dwustronna plansza (do wyboru) w czytelny sposób przedstawia zarys Wybrzeża Żagli. Podzielona jest na poszczególne regiony mapy, tor inicjatywy u góry, akcje po prawej stronie oraz tor martwego śniegu w kształcie ślimaka i tor reputacji Ying Yang.

Całość prezentuje się imponująco. Zdecydowanie bardziej podoba mi się jaśniejsza strona mapy. Ma w sobie o wiele więcej życia. Oprócz kolorystyki plansze różnią się  między sobą przebiegiem granic. Na całą grę patrzy się z przyjemnością.

Gracze po wylosowaniu postaci otrzymują jeszcze unikatową planszę, na której mogą ulepszać swoje specjalne jednostki. Do wyboru mają wspomnianych na wstępie naukowców.

Pier van Dyken

pier van dyken planszetka

Okrutny i sadystyczny. Wykrada czynnik M z regionów, które najedzie.

Ulrike Freihoff

Surowa i  agresywna. Ustanawia własną religię w regionach, które brutalnie zdominuje.

Passionaria Callo

passionaria callo planszetka
Introwertywna i zlękniona. Sprowadza na regiony senne koszmary, aby odizolować się od pozostałych naukowców.

Olaf Fjollsfinn

olaf fjollsfinn planszetka

Inteligentny i pragmatyczny. Przy pomocy magicznych statków uprowadza mieszkańców Wybrzeża Żagli do Lodowego Ogrodu.

Pomimo sporej różnorodności między dostępnymi do gry postaciami, są one między sobą bardzo dobrze zbalansowane.

Jak się gra w Pana Lodowego Ogrodu?

Zasady gry sprawiają wrażenie skomplikowanych. Szczególnie podczas pierwszej styczności z instrukcją. Dopiero po głębszym wczytaniu i rozegraniu pierwszej partii można poczuć się swobodnie i zacząć planować.

Gra jest wymagająca. Nie ma w niej żadnych losowych elementów. Zwycięstwo można zapewnić sobie jedynie skuteczną taktyką. Trzeba szybko reagować na zmieniającą się sytuację na planszy i przewidywać ruchy innych graczy. Jest to jedna z tych gier, w których należy wysilić mózgownicę. Wygrana przez przypadek nie wchodzi w rachubę. No, chyba że inni uczestnicy partii kompletnie nie będą zwracać na nas uwagi. Ale na to bym nie liczył…

Rozgrywka w grze Pan Lodowego Ogrodu przebiega w 4 fazach.
  • Faza Inicjatywy
  • Faza Planowania
  • Faza Akcji
  • Faza Dominacji

Przed rozpoczęciem każdej rundy, gracze powinni już mniej więcej wiedzieć jakie akcje będą wykonywać. Znacząco ułatwi im to przechodzenie przez kolejne etapy. Bardzo ważna jest ilość dostępnych akcji oraz ich kolejność. O tym gracze decydują, przesuwając swój znacznik o 1 lub 2 pola na torze inicjatywy (Faza Inicjatywy).

Następnie gracze zgodnie z ustaloną kolejnością przydzielają swoje znaczniki do wybranych pól akcji (Faza Planowania):

  • Żmijowe Gardło – pozyskiwanie i wymiana zasobów
  • Wpływy – zwiększanie liczby swoich popleczników w regionie
  • Ruch – przemieszczanie swoich jednostek i popleczników do sąsiednich regionów
  • Żarłoczna Góra – przemieszczanie jednostek i popleczników do dowolnie wybranego regionu
  • Kruczy Cień – poprawianie reputacji, usuwanie znaczników Vuko
  • Czynienie – kumulowanie czynnika M, przyzywanie i ulepszanie jednostek

Gracz, który jako pierwszy rozmieszczał swój znacznik, będzie wykonywał wybraną akcję jako ostatni! W ten sposób ma szansę odpowiednio zareagować na to, co zrobili wcześniej pozostali gracze, ale może też blefować i nie wykonać akcji wcale. Liczba miejsc na polu z akcjami jest ograniczona. Może się okazać, że ktoś nie zdąży położyć swojego znacznika i nie wykona w tej rundzie zaplanowanego działania (Faza Akcji).

Po wykonaniu wszystkich działań następuje rozliczenie dominacji w każdym regionie. Gracz, który ma najwięcej znaczników populacji + jednostek w danym obszarze otrzymuje wybrane zasoby oraz czynnik M z uroczyska – jeśli się tam jakieś znajduje (Faza Dominacji).

Czynienie i Vuko

Jednym z ciekawszych pomysłów jest sposób, w jaki gracze przywołują na planszę swoje jednostki. Za każdą akcję „Czynienia” gracze muszą podnieść o 1 w górę znacznik na torze Martwego Śniegu. Następnie wykorzystują zgromadzone na planszy postaci żetony czynnika „M”, aby wzmocnić swoją jednostkę i/lub przyzwać ją do gry.

Czym jest Martwy Śnieg?
martwy śnieg PLO
Tor Martwego Śniegu.
Figurka Vuko oraz znaczniki.

Martwy Śnieg to ograniczenie nałożone przez bogów dla dobra planety. Sprowadza na mieszkańców Midgaardu co jakiś czas zapomnienie. Jest to główny powód, dlaczego ich cywilizacja zatrzymała się na poziomie średniowiecznych wikingów. Gracze w momencie, gdy w magiczny sposób tworzą swoje jednostki, sprzeciwiają się ustalonemu porządkowi. Rzeczywistość staje im naprzeciw. To jest właśnie Martwy Śnieg. Reakcja świata na anomalie wywołane działalnością Czyniących. Jeśli wskaźnik na torze osiągnie poziom maksymalny, gracze nie mogą więcej przyzywać jednostek, bez narażania się na przegraną.

Jaka jest rola Vuko w grze planszowej Pan Lodowego Ogrodu?

Używanie magii sprawia, że gracz traci odpowiednią ilość punktów reputacji. Jego popularność na planecie spada, ponieważ zaczyna terroryzować mieszkańców.

Po fazie akcji, ale jeszcze przed fazą dominacją nasz bohater Vuko składa wizytę graczowi z najgorszą reputacją. Czyli temu, który najwięcej korzystał z czynnika M. Przeprowadza w jego szeregach dywersję, osłabia pozycję i zabija jednostkę specjalną, jeśli akurat znajduje się w regionie, który odwiedził. Pełni on rolę świetnie wyszkolonego strażnika, który pilnuje porządku i może sporo namieszać w trakcie rozgrywki. Vuko to typowy element balansujący grę. Na wypadek, gdyby jeden z graczy za bardzo zatracił się w nadużywaniu magii.

Jak można wygrać w Pana Lodowego Ogrodu?

recenzja pan lodowego ogrodu pudełko
Do zwycięstwa w Panu Lodowego Ogrodu prowadzą trzy drogi:
  • Wykonanie zadanie indywidualnego
  • Wygrana na punkty
  • Uruchomienie Martwego Śniegu

Indywidualne zadanie

Warunki zwycięstwa są zdefiniowane indywidualnie dla każdej postaci. Gra kończy się, gdy pierwszy z graczy wykona swoje zadanie. Moim zdaniem to najciekawszy sposób na wygraną.

  • Pier van Dyken. Musi zagarnąć do Ciernia (swojej siedziby) 4 uroczyska i wchłonąć ich magię.
  • Ulrike Freihoff. Ma za zadanie postawić 6 czerwonych wież w różnych regionach Wybrzeża Żagli.
  • Passionaria Callo. Zsyła koszmary na zdominowane regiony, dążąc do ich zamknięcia. Do wygranej wystarczą jej dwa odizolowane obszary.
  • Olaf Fjollsfinn. Wygrywa, jak tylko przetransportuje 6 znaczników populacji innych graczy do Lodowego Ogrodu.
Wszyscy gracze, bez wyjątku, mogą realizować swoje cele tylko przy użyciu specjalnych jednostek, i wyłącznie podczas dominacji w danym regionie. Bez czarowania (czynienia) się nie obejdzie!

Gra na punkty

Żetony punktacji regionów ustawione na planszy informują graczy, jaką ilość punktów można zdobyć w przypadku dominacji na danym obszarze. Po każdym etapie gry (rozdziale) następuje sprawdzenie dominacji i podliczanie punktów. W konsekwencji gracze przesuwają swoje znaczniki na torze punktacji. Ten, który pod koniec rundy będzie miał 50 punktów wygrywa lub, gdy na zakończenie  partii będzie miał ich najwięcej.

Martwy Śnieg

Kiedy znacznik martwego śniegu dojdzie do końca toru to znak, że świat nie przyjmie już więcej magii. 

Martwy śnieg może wprawić ponownie w ruch tylko ten śmiałek, który jest pewny swojej wygranej. W tym wariancie zwycięstwo należy się osobie, która po podliczeniu reputacji będzie miała najlepszy wynik. Tylko ona może zainicjować takie zakończenie gry.

Przyznam się, że ta metoda budzi we mnie sporo wątpliwości. Pewnie ze względu na fakt, że od samego początku nie do końca rozumieliśmy mechanikę tej akcji. Tylko raz zdobyłem się na rozpaczliwy krok wygrania przy pomocy martwego śniegu. Pozostali gracze mieli mi za złe, że jak zwykle coś wykombinowałem. Nie byli do końca przekonani czy mogę w ten sposób wygrać partię. 

Nie ma znaczenia, jaką metodę wybiorą gracze na osiągnięcie zwycięstwa. Biorąc pod uwagę fakt, że każdy z nich musi rozprzestrzeniać się na mapie, to po kilku rundach zaczyna się robić naprawdę ciasno na planszy. Do tego dochodzi jeszcze kontrola pozycji Vuko. Trzeba na niego naprawdę uważać! Bardzo łatwo może nam pokrzyżować plany, jeśli znienacka złoży niezapowiedzianą wizytę. Wszystko to sprawia, że gracze czują dreszczyk emocji podczas każdej wykonywanej akcji i bacznie obserwują poczynania innych.

Niestety ilość zmiennych może prowadzić czasem do paraliżu decyzyjnego. W miarę jak rozgrywka postępuje, gracze muszą brać pod uwagę coraz więcej czynników. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. Niektórzy bardziej analitycznie nastawieni gracze mogą mieć problemy z podejmowaniem szybkich decyzji. Prowadzi to do sytuacji, gdzie każdy intensywnie myśli nad kolejnym ruchem, a gra się przeciąga. Jak zwykle wszystko zależy od tego, z kim siadamy do stołu.

Pan Lodowego Ogrodu - jakie są moje wrażenia z gry?

pan lodowego ogrodu figurka

Za każdym razem, gdy rozkładam Pana Lodowego Ogrodu, czuję lekkie podekscytowanie. Wiem, że za chwilę zacznie się ostra rywalizacja i „walka na noże”. Mechanika w tej planszówce wręcz zachęca do negatywnej interakcji. Emocje towarzyszą mi przez całą partię, a umysł pracuje na najwyższych obrotach.

Gra jest trudna, ale niezwykle dobrze przemyślana. Od samego początku wpadamy w wir działań. Przełomowy jest moment, w którym pierwszy z graczy zacznie przyzywać swoje jednostki specjalne (Czynienie). Może się to wydarzyć już na początku partii! Gra nabiera wtedy niesamowitego tempa. 

Prawdziwą radość z rozgrywki zacząłem czerpać dopiero wtedy, gdy opanowałem dobrze zasady. Znacznie łatwiej jest planować strategię mając na uwadze najważniejsze mechanizmy występujące w grze. W Panu Lodowego Ogrodu liczy się dosłownie każda runda! Gra faworyzuje znajomość reguł. Jeśli spóźnimy się z wykonaniem jakiegoś elementu naszej strategii, to potem może być już za późno na nadrobienie strat.

W naszej ekipie gra kończyła się najczęściej realizacją zadania lub na punkty. Tylko raz, w haniebny sposób, został uruchomiony przeze mnie tor Martwego Śniegu.

We wszystkich partiach, które rozegraliśmy, najczęściej wygrywał gracz prowadzący Passionarę Callo. Wydaje mi się, że przez wzgląd na charakter zadania tej postaci. Teraz już wszyscy wiemy, że jeśli odpowiednio wcześniej nie upilnuje się gracza kontrolującego Passionarę, to potem jest tylko gorzej. Oczywiście pozostali naukowcy też potrafią nieźle namieszać. Równe szanse na zwycięstwo ma każda z dostępnych postaci.

Aby nie było zbyt słodko i nie zabrakło słowa krytyki w recenzji gry planszowej Pan Lodowego Ogrodu dodam, że rozgrywka jest mocno „matematyczna”. W miarę postępowania gry, niewiele się zmienia w kontekście jej warunków. Od samego początku dostajemy wszystko „na tacy”. Wiemy jakie akcje i w jakiej kolejności będziemy wykonywać. Wiemy też, co możemy zrobić i jakie jednostki specjalne ma nasza postać. Najwięcej regrywalności zapewnia (tylko) początkowe ustawienie gry. W trakcie partii już nic nas nie może zaskoczyć. Za wyjątkiem zagrań pozostałych graczy. 

Właśnie za to najbardziej cenię Pana Lodowego Ogrodu. Pomimo braku losowości jest nieprzewidywalny. Zawsze istnieje szansa, że któryś z graczy zrobi coś, co drastycznie odwróci bieg wydarzeń i pokrzyżuje plany. Ta niepewność dodaje pikanterii i sprawia, że gra jest naprawdę ciekawa. 

Minęło kilka lat odkąd Pan Lodowego Ogrodu otrzymał swoje miejsce na mojej półce z planszówkami. Od czasu, kiedy grałem w PLO po raz pierwszy niewiele się zmieniło. Dalej uważam, że jest to jedna z bardziej wartościowych gier w jakie miałem okazję zagrać. W dodatku, moim zdaniem, dobrze oddaje klimat zaprezentowany w książkach Jarosława Grzędowicza. Dla mnie to dodatkowy plus.

Chylę czoła dla twórców za tak sprawne połączenie mechanik z tłem fabularnym. 

Moja ocena Pana Lodowego Ogrodu

Naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Figurki wykonane są solidnie. Wszystkie elementy gry charakteryzują się wyjątkową starannością. Owszem, znajdą się na rynku tytuły wyglądające lepiej, ale znajdą się też takie, którym wiele brakuje. Dla bardziej wymagających graczy RedImp Publishing przygotował dodatkowe zestawy figurek i innych elementów rozgrywki. Można je kupić na oficjalnej stronie wydawnictwa lub podczas jednego z konwentów fantasy (ja swoje wytargowałem podczas ostatniego Pyrkonu).

Gra może być z początku trudna do opanowania dla mniej doświadczonych graczy. Natomiast jak przejdzie się ten pierwszy etap, to potem jest już z górki. Podobno została wydana poprawiona instrukcja do Pana Lodowego Ogrodu. Nie miałem jeszcze przyjemności się z nią zapoznać. Z tego co słyszałem, zostały doprecyzowane poprzednie, niejasne zapisy. Niemniej gra posiada kilka kluczowych zasad, które trzeba dobrze zrozumieć.

Najważniejszym mechanizmem jest możliwość zmiany kolejności wykonywania akcji. Ma to kolosalne znaczenie dla przebiegu rozgrywki. Drugim sposobem jest dodanie kafelków Vuko nad torem inicjatywy, które w zależności od etapu wprowadzają dodatkowe utrudnienia dla graczy. Można te mechanizmy ze sobą łączyć. Jest to opcja dla doświadczonych graczy, którzy mają za sobą co najmniej kilka rozegranych partii. Oba te warianty występują na poziomie przygotowania gry. Nie ma natomiast mechanizmu, który pozwalałby zmieniać warunki w trakcie trwania partii. 

Informacja na pudełku głosi, że średni czas rozgrywki to 90 min. Szczerze mówiąc, nigdy nie udało nam się nawet zrównać do tego poziomu. Realny czas rozegrania partii, w naszym przypadku to 2-2,5 godziny. Doliczając do tego jeszcze tłumaczenie zasad nowym graczom myślę, że trochę ponad 3 godziny. Raz udało nam się rozegrać partię naprawdę w ekspresowym tempie, ale tylko dlatego, że wprowadziliśmy dodatkowe ograniczenie czasowe (45 sekund na ruch).

Zawsze bawię się świetnie, kiedy gram w planszówki nastawione na negatywną interakcję i pozbawione losowości. W przypadku Pana Lodowego Ogrodu dostaję jeszcze nie lada wyzwanie intelektualne. Do tego dochodzą intensywne emocje i pozytywne napięcie, które towarzyszy mi do samego końca rozgrywki.

Na stronie RedImpa Pan Lodowego Ogrodu kosztuję 240 zł. Ani dużo, ani mało. Jeśli weźmiemy pod rozwagę fakt, że otrzymujemy dobrze wykonany produkt z dużą ilością elementów to myślę, że warto.

Co mi się najbardziej podoba w grze Pan Lodowego Ogrodu?

Tor inicjatywy. Moim zdaniem ten mechanizm to rdzeń całej rozgrywki. Dokonywanie wyboru pomiędzy ilością akcji a kolejnością ich wykonywania jest największym wyzwaniem w tej grze. Trzeba się naprawdę porządnie zastanowić. Możemy mieć mniej akcji, ale zająć odpowiednią pozycję, aby móc zareagować na poczynania innych graczy. Dodatkowo sposób przemieszczania znaczników na torze inicjatywy decyduje o długości partii.

Co mi się najmniej podoba w grze Pan Lodowego Ogrodu?

Tor martwego śniegu oraz mechanizm pozwalający za jego sprawą wygrać grę. Od samego początku zapis w instrukcji dotyczący tej opcji był dla mnie mało zrozumiały. Poza tym, kiedy znacznik na torze dochodzi do końca, gra zaczyna spowalniać. Gracze nie mogą już więcej czarować. Jest to trochę frustrujące, ponieważ Czynienie to jeden z najbardziej emocjonujących elementów gry.

Podsumowanie i ocena Pana Lodowego Ogrodu

PLO
0 /10
Ocena końcowa

Pan Lodowego Ogrodu to gra planszowa dla osób ceniących dynamikę, brak losowości i sporą dawkę negatywnej interakcji. Na pewno ten tytuł dostarczy ci dużo wrażeń. A po kilku rundach obudzi się w tobie duch rywalizacji.

Jeśli masz stałą ekipę do grana i lubicie sięgać kilka razy po ten sam tytuł to warto, abyś dołączył Pana Lodowego Ogrodu do swojej kolekcji. Najtrudniejszy w tej grze jest tak naprawdę etap przyswojenia zasad. Potem można sobie tylko urozmaicać rozgrywkę. Bywa również, że gra czasem spowolni tempo, a niektórzy gracze przeżyją paraliż decyzyjny. 

Fabularnie gra bardzo dobrze oddaje klimat prozy Jarosława Grzędowicza. Świat pełen jest magicznych wynaturzeń i niesamowitości. Bezwzględna natura postaci w które się wcielisz, sprawi że sam zaczniesz na poważnie rozważać opcję zawładnięcia nad światem.

Jedynym zagrożeniem w przypadku gry planszowej Pan Lodowego Ogrodu jest fakt, że po skończonej partii relacje między graczami mogą ulec nieznacznemu pogorszeniu. Jeśli jesteś przekonany, że siła waszej przyjaźni przetrwa, nawet najtrudniejsze chwile, podczas rozgrywki to Pan Lodowego Ogrodu jest dla ciebie.

Polecam również nasz tekst o grze Pangea, który jest zapowiedzią nowej gry planszowej ze stajni RedImp’a. Motywem przewodnim tej planszówki jest Wielkie Wymieranie permskie. 

Jeszcze Ci mało? Sprawdź recenzję Pana Lodowego Ogrodu na blogu ZnadPlanszy.
Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów:5    Średnia:4.8/5]