Cztery światowe potęgi ruszają na podbój nowych terytoriów. Wznoszą budynki. Eksplorują kopalnie, aby pozyskiwać surowce. Budują koszary i szkolą żołnierzy. Na skolonizowanych ziemiach robi się ciasno. Zaczyna się wojna. Naprawdę?

Recenzja | Osadnicy Narodziny Imperium

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
by Johny, 25.04.2020
Cztery światowe potęgi ruszają na podbój nowych terytoriów. Wznoszą budynki. Eksplorują kopalnie, aby pozyskiwać surowce. Budują koszary i szkolą żołnierzy. Na skolonizowanych ziemiach robi się ciasno. Zaczyna się wojna. Naprawdę?

Recenzja | Osadnicy Narodziny Imperium

by Johny, 25.04.2020
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest

Gdybym miał zrobić listę najbardziej rozpoznawalnych gier na polskim rynku to Osadnicy Narodziny Imperium z pewnością by się na niej znaleźli. Zaraz obok takiej tuzy jak Robinson Crusoe czy ostatnio popularnego Detektywa. Co ciekawe, te trzy wspomniane planszówki wyszły spod ręki jednego człowieka. Mowa oczywiście o Ignacym Trzewiczku i jego wydawnictwu – Portal Games.

Przede mną zatem trudne zadanie. Przyszło mi się zmierzyć z klasykiem gatunku. Grą znaną, lubianą, rozpoznawaną i nagradzaną. Może powinienem zważać na słowa?

Eeee tam…jak wypadła w naszych testach gra z wąsatym meksykaninem na okładce? ;D

Dowiesz się z mojej recenzji Osadników Narodziny Imperium. Mam nadzieję, że znajdziesz w niej odpowiedź na najważniejsze pytanie: Czy to jest planszówka dla Ciebie i czy warto ją kupić?

Na co czekasz? Bierz łopatę! Imperium samo się przecież nie wybuduje.

Osadnicy Narodziny Imperium - w jakim klimacie jest utrzymana gra?

recenzja osadnicy narodziny imperium planszówka

Powiedziałbym, że klimat Osadników „krąży” wokół motywu cywilizacyjnego. Znana seria gier komputerowych The Settlers chyba najlepiej oddaje charakter tej planszówki. A przynajmniej ogólny jej zarys. Jednak w praktyce tematyka gry planszowej o osadnikach potraktowana została z przymrużeniem oka, lekko i z dystansem. Widać to gołym okiem w zaprezentowanej oprawie graficznej.

Ilustracje postaci i budynków przywodzą na myśl śmieszne, karykaturalne kształty rodem z bajek lub choćby komiksów o Kajko i Kokoszu. Kto nie zna niech googluje 😉  Cechuje je przyjazny i pozytywny styl. Osadnicy mają zatem szansę dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, a w szczególności rodzin z dziećmi.

W rzeczywistości, po rozegraniu kilku pierwszych rund okazuje się, że sam temat nie jest aż tak istotny. Pozostaje jedynie tłem dla wykonywanych przez nas akcji. A sama mechanika nosi znamiona abstrakcyjności.

Osadnicy Narodziny Imperium - na czym polega gra?

„Zostań szefem cywilizacji”
W Osadnikach Narodziny Imperium pokierujesz losem jednej z czterech dostępnych cywilizacji – Rzym, Barbarzyńcy, Egipcjanie i Japończycy. Będziesz stawiał budynki, handlował zasobami, wysyłał robotników do pracy oraz okazjonalnie plądrował budynki innych graczy. Jednak cała Twoja uwaga będzie skupiała się, przede wszystkim, na zdobywaniu punktów – jak w każdej, szanującej się grze euro. A nie tam na jakimś budowaniu imperium… 🙂

Informacje o grze

  • Gatunek: Strategiczna
  • Wydawca: Portal Games
  • Autor: Maciej Obszański, Ignacy Trzewiczek
  • Grafika: Mateusz Bielski, Tomasz Jedruszek, Jarosław Marcinek, Rafał Szyma
  • Rok wydania: 2014
  • Rodzaj: Card Drafting, Hand Management
  • Czas gry: ok. 60 minut
  • Liczba graczy: 1-4
  • Ograniczenie wiekowe: od 10 lat
  • Losowość: duża

Niewiele jest gier, które mogą pochwalić się licznymi nominacjami oraz nagrodami. Osadnicy Narodziny Imperium wpisują się w to nieliczne grono. Otrzymali nagrodę dla Zaawansowanej Gry Roku 2015, Złotego Oposa 2015, nominację do najlepszej gry roku 2014 od Dice Tower, sześć nominacji do Golden Geek Awards, z czego  wygrali w kategorii najlepsza gra jednoosobowa. Robi wrażenie, co?

Bez wątpienia. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że gra została wydana w 2014 roku. Mimo upływu czasu dalej cieszy się popularnością. Być może już nie tak wielką jak wcześniej, ponieważ wydawnictwo Portal Games zdecydowało się na wydanie gry Osadnicy: Królestwa Północy w 2019 roku. Jest to niejako odświeżenie bestsellerowego tytułu sprzed 6 lat, z kilkoma mechanicznymi zmianami. 

Podobny zabieg został przeprowadzony z grą 51 Stan (2010). Na bazie zawartych tam rozwiązań powstali właśnie Osadnicy Narodziny Imperium. I krąg się zamyka. Co kilka lat otrzymujemy kolejną porcję rozrywki pod postacią nowych wersji starych gier, a po drodze oczywiście czekają na nas liczne dodatki.

Osadnicy Narodziny Imperium - co znajdziesz w pudełku?

recenzja osadnicy narodziny imperium gra planszowa
  • 220 kart (63x88mm)
  • 136 drewnianych znaczników
  • 24 żetony złota
  • 18 żetonów plądrowania
  • 10 żetonów obrony
  • 6 żetonów mnożenia
  • 4 żetony Egiptu
  • 4 plansze frakcji
  • 4 znaczniki frakcji
  • 1 plansza punktacji
  • 1 znacznik rundy
  • 1 znacznik pierwszego gracza
  • 1 instrukcja

Zawartość pudełka stanowią w głównej mierze karty oraz żetony wszelkiej maści. To nimi będziemy się bawić podczas całej rozgrywki. Oprawa graficzna tworzy kolorowy, przyjemny dla oka styl. Nie zabrakło także akcentów humorystycznych. Na przykład tego umieszczonego na wyprasce.

osadnicy narodziny imperium wypraska

Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Oczywiście, nie jest to szczyt planszówkowej finezji, ale projekt wizualny świetnie współgra z „ciężkością” i tematem Osadników. 

A jak ma się sprawa z poszczególnymi elementami?

Znaczniki reprezentują to, co powinny. Meeple to robotnik, drewno to drewno, a jabłko to jedzenie. Planszetki frakcji zostały nadrukowane na grubym kartonie, podobnie jak pozostałe żetony. Same karty są estetyczne i dobrze oznakowane. Przeszkadza mi tylko zbyt mała czcionka opisująca efekty. Niejednokrotnie trzeba się przyjrzeć karcie bliżej, żeby rozczytać z jakiej akcji można skorzystać.

Ikonografia na kartach z reguły jest czytelna, ale niektóre ikonki są także zbyt małej wielkości. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale gdy kart na stole będzie kilkanaście lub kilkadziesiąt (partia 3-4 osobowa) to zaczyna się robić problem. Szczególnie, gdy będziesz chciał zajrzeć na karty leżące po stronie Twojego przeciwnika (plądrowanie). Gwarantuję, że bez wstania od stołu się nie obejdzie.

No i planszetka punktacji. Ta kręta ścieżka jest tematyczna, ale bywa myląca. Nie raz nam się zdarzało przesunąć znacznik punktowy w nieprawidłowy sposób. Oprócz tych kilku mankamentów uważam, że wykonanie Osadników stoi na zacnym poziomie.  

Osadnicy Narodziny Imperium - jak się w to gra?

osadnicy narodziny imperium karty 3
Standardowo nie będę się drobiazgowo rozpisywał w temacie zasad. Instrukcję w pdfie znajdziesz bez problemu na internecie. Skrót reguł został przedstawiony na ostatniej stronie. Natomiast szczegółowy opis zasad znajdziesz w przystępnym, 10-minutowym filmiku od wydawcy. Ja tylko z grubsza przedstawię zarys tego, jak funkcjonują Osadnicy, skupiając się na najważniejszych elementach.
W trakcie 5 rund będziemy szukać najlepszych sposobów na zdobywanie punktów. Każda runda składa się z 4 etapów (faz):
  • Wypatrywanie – dobieramy trzy nowe karty. Jedną z naszej talii Frakcji, dwie z talii Zwykłej (wspólnej)
  • Produkcja – pobieramy Dobra z trzech różnych źródeł: planszy frakcji, zawartych umów, lokacji produkcyjnych. Dzięki nim będziemy mogli działać w fazie akcji.
  • Akcja - najważniejsza i najdłuższa z faz. Każdy po kolei wykonuje swój ruch. Do wyboru jest kilka opcji: budowa lokacji, podpisanie umowy, plądrowanie, aktywacja akcji z karty, zamiana 2 robotników na surowiec luk kartę. Gdy wszyscy skończą lub spasują następuje…
  • Czyszczenie - odrzucamy wszystkie zużyte i niezużyte żetony Surowców. Przechodzimy do następnej fazy i zaczynamy cykl od nowa.

Rytm gry podyktowany jest przez te 4 następujące po sobie etapy. Najwięcej czasu spędzamy w fazie akcji. Tutaj następuje proces myślenia i optymalizowania. Gra w głównej mierze polega na zagrywaniu różnego rodzaju kart budynków i napędzaniu swojego silniczka. Za akcje będziemy często płacić pozyskanymi zasobami lub otrzymywać je za zagrane karty.

Karty możemy wykorzystać na kilka sposobów. Na przykład frakcyjna karta barbarzyńców „Kaplica” po zapłaceniu 2 jednostek drewna i poświęceniu innego budynku zapewni nam 2 punkty na koniec gry i każdorazowo, gdy wykonamy akcję z nią związaną, otrzymamy 1 punkt zwycięstwa, poświęcając robotnika. Możemy też podpisać umowę za pośrednictwem tej karty płacąc jedno jadło. Wtedy, w każdej kolejnej fazie produkcji, będziemy otrzymywać 1 dodatkowe złoto.

Występuje też subtelna różnica między kartami Frakcji, a Zwykłymi. Na czym polega? Karty zwykłe mogą zostać splądrowane np. „Miasteczko”. Budujemy je płacąc 1 drewno i 1 kamień. W fazie produkcji otrzymujemy w zamian 2 robotników. A na koniec gry 1 punkt. Możemy też „Miasteczko” splądrować wykorzystując żeton miecza. Dostajemy wtedy od razu 2 robotników i pozbywamy się tej karty z ręki. Uwaga! Inni gracze mogą plądrować zbudowane przez nas lokacje. Koszt takiej akcji wynosi 2 miecze. Do Ciebie należy decyzja jak wykorzystać wylosowane karty. Jakiej kombinacji użyć. Kiedy i w jaki sposób wykorzystać daną kartę. Te zagwozdki będą Ci towarzyszyć przez większość rozgrywki w Osadników Narodziny Imperium.

Tak to wygląda w dużym zarysie. Nie sposób, na łamach recenzji, opisać dokładnie wszystkich zasad Osadników. Powstałaby z tego druga instrukcja, a chyba nie o to chodzi.  

Jak można wygrać w Osadnicy Narodziny Imperium?

osadnicy narodziny imperium elementy 2
„Osadnicy ruszyli w drogę. Poprowadź ich do zwycięstwa!”
Myślę, że nie będzie zaskoczenia gdy powiem, że Osadników wygrywa się na punkty. Zdobywamy je w trakcie całej gry za efekty z zagrywanych kart. Natomiast na koniec podliczamy dodatkowo postawione przez nas budowle. Jeden punkt otrzymujemy za budynki ogólne, dwa punkty za frakcyjne. Gracz z największą liczbą punktów zostaje zwycięzcą.

Osadnicy Narodziny Imperium - jakie są moje wrażenia z gry?

osadnicy narodziny imperium elementy

Wbrew temu co głosi opis na pudełku, w tej grze nie „wysyłam osadników by poszerzać granice swojego imperium. Nie nawiązuje kontaktów z innymi cywilizacjami i nie rozpoczynam wojny!” Nie.

Przez całą grę zagrywam tylko karty. Niby coś buduję i niszczę, ale wszystko to dzieje się w mojej głowie. Ściągam jedną kartę, zastępuję ją drugą. Biorę zasoby, wymieniam je na inne. Ot, cała filozofia. Nie czuje tego procesu „tworzenia” cywilizacji. Układam pasjansa i żongluję żetonami. W dodatku sam, bo interakcja z innymi osobami ogranicza się tylko do plądrowania. A i to nie zawsze, ponieważ graczowi, który spasował nie można już burzyć lokacji (!). Wszystko to okraszone losowym dociągiem kart, który w zależności od kaprysu może mi sprzyjać lub nie.  

Dobra, przyznaję. Zacząłem z grubej rury. Spokojnie! Zaraz przejdę do plusów. Wspomnę jeszcze tylko o kilku mankamentach. Jeśli czytałeś moje poprzednie teksty (klik) to wiesz, że lubię w planszówkach emocje, lubię czuć zaangażowanie. Uwielbiam, gdy kieruje mną jakiś określony, atrakcyjny cel. Niestety nie znajduję tego w Osadnikach. Jedyne emocje jakich tutaj doświadczam to frustracja z pechowego dociągu kart. Albo rozczarowanie, gdy mocarna karta pojawi się pod sam koniec rozgrywki, gdy już jej nie potrzebuję. Nie znajduję w tej grze rywalizacji, nie czuję wyzwania. Po prostu siedzę, myślę i dobieram kolejne karty.  

osadnicy narodziny imperium pudełko 2

A jakby tego było mało to niespecjalnie interesuje mnie to, co dzieje się u innych graczy. Rozważanie możliwych do zagrania opcji i jednoczesne obserwowanie rywali to za dużo. Do przeciwników zerkam tylko wtedy jeśli chcę im splądrować budynek lub gdy widzę wyraźnie, że jakiś budynek przynosi dla nich wymierne korzyści i należałoby go przyblokować.

Tak to odbieram. Może dlatego, że mam dosyć specyficzne wymagania względem gier planszowych. Niemniej moja recenzja Osadników Narodziny Imperium nie będzie miała wyłącznie surowego i krytycznego wydźwięku. Ta planszówka ma także wiele zalet i cech, dzięki którym może się podobać. Jakich?

Przede wszystkim zmusza nas do myślenia, optymalizowania ruchów i wybierania najkorzystniejszych rozwiązań. Po przykrywką stosunkowo prostych zasad i przyjazną oprawą graficzną kryje się typowe dla euro-gier myślenie. Należy kombinować, zastanawiać się i szukać możliwości.

osadnicy narodziny imperium karty 1

Po drugie. Jest to tytuł, który może wciągnąć ludzi do świata gier planszowych. Jest znany, w miarę łatwy i przystępny. A jego wygląd przyciągnie z pewnością wiele rodziców, którzy będą chcieli spędzić czas ze swoimi pociechami. To może być również dobra propozycja na wieczór zapoznawczy z planszówkami. Masz pewność, że nikt się nie obrazi podczas gry, gdyż negatywna interakcja jest sprowadzona do absolutnego minimum.

Po trzecie. Ten tytuł jest dobrze poukładany mechaniczne. Co to znaczy? Mechanizmy zastosowane w Osadnikach są abstrakcyjne i niewiele mają wspólnego z budowaniem klimatu – są co najwyżej tematyczne. To fakt. Niemniej, bardzo sprytnie ze sobą współgrają, tworząc jedną spójną całość. A gra sama w sobie jest poukładana. Mamy miejsce na karty frakcji, na karty ogólne, na zasoby. Sam przebieg rozgrywki został podzielony na jasne, czytelne etapy. No i instrukcja nie przysparza wielu problemów.

Moja ocena Osadników

osadnicy narodziny imperium karty 2

Muszę przyznać, że opis Osadników Narodziny Imperium z pudełka i instrukcji został przygotowany po mistrzowsku. Brzmi jak rozbudowana gra cywilizacyjna, w której aspekt ekonomiczny jest równie ważny co prowadzenie konfliktów. Zapowiada interakcję, produkcję, handel i podboje. Brawa dla marketingu Portal Games.

W praktyce otrzymujemy zwykłą, prostą karciankę skierowaną do wszystkich. Przystępną i dostępną niemalże dla każdego. Można się o tym przekonać już na etapie oceniania ilustracji. A co za tym idzie, dosyć luźnym podejściu do tematyki. Domyślam się, że jest to zamierzony cel, więc traktuję to bardzie jako cechę, niż wadę produktu. Dzięki temu gra może dostarczać rozrywki dla większego grona odbiorców. Odnajdą się w niej zarówno początkujący planszówkowicze, jak i Ci średniozaawansowani fani euro. Tacy zmanieryzowani malkontenci jak ja poszukają czegoś, co dostarczy im więcej wrażeń 😉

Solidne i spójne. Grafiki utrzymane w pozytywnej, przyjaznej konwencji. Jakość elementów nie wzbudza wątpliwości. Od czasu do czasu znajdziesz tu i ówdzie akcent humorystyczny. Sugeruję karty zabezpieczyć koszulkami, bo z nich się najczęściej korzysta.

Instrukcja w sposób jasny i usystematyzowany tłumaczy nam zasady. Zdarzają się co prawda pojedyncze wątpliwości interpretacyjne lub literówki, ale można na to przymknąć oko. Łatwo jest się tej gry nauczyć i przekazać wiedzę dalej, nawet początkującym graczom. Z tego powodu Osadnicy Narodziny Imperium mogą stanowić dobrą propozycję na początek przygody z planszówkami.

Biorąc pod uwagę losowy dociąg kart i 4 cywilizacje do wyboru (wersja podstawowa) to wyjdzie na to, że każda partia będzie się różnić od poprzedniej. Dynamikę rozgrywki zmieni również liczba osób przy stole. A urozmaiceń możecie szukać w licznych dodatkach.

Różny, w zależności od liczby graczy. Dwuosobowa partia potrafi zamknąć się w godzinę, może półtorej. Przy 4 osobach downtime (oczekiwanie na ruch) znacząco się wydłuża. Moim zdaniem gra najlepiej śmiga przy 2-3 graczach. W porównaniu z innymi tytułami dostępnymi na rynku nie jest tak źle. Osadnicy dają radę.   

Aby czerpać radość z grania muszę doświadczać emocji podczas rozgrywki albo mieć atrakcyjny, angażujący cel. W Osadnikach tego nie znalazłem. Nie bawię się tak dobrze jakbym chciał. To nie jest moja stylistyka. Lubię odważniejsze, bardziej charakterystyczne tytuły z większą dozą interakcji.

Na dzień pisania tej recenzji Osadnicy Narodziny Imperium kosztują około 100 zł. To niewygórowana cena. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę jakość oraz ilość komponentów. Można też sięgnąć po najnowszy tytuł ze stajni Portal Games osadzony w „uniwersum” osadników (jeśli można tak to nazwać). Mam na myśli grę Osadnicy Królestwa Północy, która jest w podobnej cenie. Recenzję tego tytułu znajdziesz m.in tutaj.

Co mi się najbardziej podoba w grze Osadnicy Narodziny Imperium?

  • czytelna instrukcja
  • stosunkowo proste zasady
  • humor - temat potraktowany lekko i z przymrużeniem oka
  • estetyczne, solidne wykonanie
  • przejrzysta ikonografia
  • możliwość wykorzystania kart na wiele różnych sposobów
  • dobrze działa na 2-osoby
  • aktywizuje szare komórki, zmusza do myślenia
  • wizerunek wąsatego meksykanina na okładce 🙂

Co mi się najmniej podoba w grze Osadnicy Narodziny Imperium?

  • losowość, która w niektórych przypadkach może przesądzić o wygranej
  • nierówne zdolności frakcji
  • brak emocji i zaangażowania w trakcie rozgrywki – zasadniczo każdy gra sam
  • niektóre efekty z kart są niejasne
  • lepiej wypadają partie dla 2-3 osób, niż dla 4 graczy
  • brak odczuwalnego klimatu
  • mało interakcji między graczami
  • niewielkich rozmiarów czcionka i ikony na kartach

Podsumowanie i ocena Osadników

osadnicy narodziny imperium pudełko
0 /10
Ocena końcowa

Osadnicy Narodziny Imperium to osobliwa, taktyczna gra karciana, która została zaprojektowana na modłę europejską.  Zastaniesz tu lekki styl graficzny w parze ze średniej ciężkości mechaniką. Grę, która z przymrużeniem oka traktuje tematykę cywilizacyjną. 

Czy chce do niej wracać?

Nieszczególnie. Wolę planszówki, w których jest więcej interakcji, emocji i zaangażowania. A jeśli sięgam po euro, to preferuję nieco bardziej tematyczne czy wręcz klimatyczne tytuły, o większym poziomie trudności.

Komu mogą się spodobać Osadnicy Narodziny Imperium?

Rekomenduje tę grę dla par, ponieważ dobrze śmiga w wariancie 2-osobowym. A także dla zwolenników lekkiego euro o zabarwieniu cywilizacyjnym. Nada się również dla osób, które nie potrzebują zbyt wiele interakcji i nie boją się losowości; za to lubią trochę pogłówkować, ale nieprzesadnie mocno. Będzie to gratka dla początkujących osób, które stawiają już nie pierwsze, ale swoje drugie kroki w świecie gier planszowych. Dobry wstęp do trudniejszych, bardziej wymagających tytułów.

Mam nadzieję, że ta recenzja gry planszowej Osadnicy Narodziny Imperium okazała się dla Ciebie pomocna. Jeśli masz jakieś pytania to śmiało zadaj je w sekcji z komentarzami poniżej. Polub nasz fanpage, aby być na bieżąco z nowościami. Obserwuj nasz profil na insta, jeśli masz apetyt na ciekawe, planszówkowe fotki. Wspólnymi siłami będziemy skuteczniej rozpowszechniać naszą pasję do gier planszowych.  

Dziękujemy za wsparcie 🙂

Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów: 6   Average: 4.3/5]
Facebook
Instagram
Reklama