Wielu ludzi brzydzi się kłamstwem, ale gdy przyjdzie im stanąć do bezpośredniej konfrontacji, zrobią wszystko aby przetrwać. I chociaż bycie fałszywym jest nieprzyzwoite, to w „Szeryfie” będzie to chleb powszedni.

Recenzja | Szeryf z Nottingham

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
by Karczmarz, 05.09.2020
Wielu ludzi brzydzi się kłamstwem, ale gdy przyjdzie im stanąć do bezpośredniej konfrontacji, zrobią wszystko aby przetrwać. I chociaż bycie fałszywym jest nieprzyzwoite, to w „Szeryfie” będzie to chleb powszedni.

Recenzja | Szeryf z Nottingham

by Karczmarz, 05.09.2020
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest

Kłamstwo ma krótkie nogi, a gdy ktoś nas na nim złapie, to ciężko będzie odzyskać jego zaufanie. Jednakże ta zasada nijak przekłada się na świat „Szeryfa”. Zapytacie pewnie, dlaczego? Otóż w Nottingham – tym XI wiecznym mieście, życie społeczne kręci się wokół własnych zasad. Szeryf, pod zwierzchnictwem księcia Jana, nie bierze jeńców. Wymaga, zdziera, konfiskuje. Nieciekawie, prawda? Nie do końca! Należy pamiętać, że Szeryf jest w mieście, a władyka gdzieś daleko.

W tym miejscu pojawiasz się Ty – nowo upieczony kupiec. Szeryfa jeszcze nie poznałeś, ale słyszałeś że jest wyczulony na dźwięk pełnej sakwy.

Co to oznacza? Chyba już wiesz 😉

Jesteś ciekaw, jakie mam zdanie na temat tej gry? A może chcesz dowiedzieć się więcej o Szeryfie z Nottingham? Jeśli tak, to zapraszam Cię serdecznie do przeczytania poniższego tekstu.

Szeryf z Nottingham - w jakim klimacie jest utrzymana gra?

szeryf z nottingham gra planszowa recenzja
„Oszukuj, ukrywaj, przemycaj, a nawet mów prawdę! Tylko pamiętaj. Nie daj się złapać!”

Szeryf z Nottingham to gra oparta na kanwie opowieści o Robin Hoodzie. Warto zaznaczyć, że tematyka skupia się głównie na czarnym charakterze i tytułowym mieście, więc szarmanckiego banity póki co nie uświadczymy. Klimatu też nie odczujemy. Czy to źle? Skądże! Nie będę Was oszukiwał ;D Grę stworzono z myślą o interakcji między graczami. Szeryf z Nottingham to typowa gra imprezowa, której zadaniem jest dostarczenie jak największej radości, śmiechu i emocji. Czy tak jest? Dowiesz się już niedługo, czytając dalej moją recenzję.

Tymczasem ostrzegam! Podczas gry, możecie nie tylko poznać lepiej współgraczy, ale zmniejszyć światową populację o kilka istnień. Przy nieodpowiedniej ekipie, niektóre sytuacje mogą zamienić się w konflikt, którego jeszcze nie widziano. Wiem co mówię, grałem z teściową ;). To może źle się skończyć, chociażby ze względu na naszą…polską gorącą krew!

Psst… Oczywiście żartuję. Można grać z każdym. No prawie z każdym ;D.

Szeryf z Nottingham - na czym polega gra?

Naszym zadaniem będzie przemycanie dóbr do miasta w taki sposób, aby zmylić szeryfa. Już samo opakowanie gry, przekazuje nam pewną informację – nie będzie łatwo. Masywny i nieprzyjemny wąsacz, wskazuje nam edykt, tudzież decyzję podpisaną przez księcia Jana, na podstawie której czegoś od nas oczekuje. A cóż ten przesympatyczny Pan od nas chce? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o…? Pieniądze oczywiście!

Gdy książę dotarł, o mało nie narobiłem w gacie. Bałem się strasznie tego, co może tu nawyczyniać. Ten mieszek złota nie byłby wstanie zrekompensować tego, co mogło nastąpić. Jednak ku memu zdziwieniu…nie sądziłem, że kiedykolwiek mógłbym tak się mylić. Jego zła sława, to już przeszłość. Teraz to prawdziwy książę. Powiadam wam! Prawdziwy! Z krwi i kości! Jego urodziwa małżonka – o niebo lepsza od poprzedniej! I kto by pomyślał, że z takiego łachudry, wyjdzie taki Pan na włościach! Niegdyś tylko chlał i szczał, szlajał się i chędożył w przytułkach. Historiom o jego wyczynach nie było końca! A teraz? Szczęść Boże! Lecz chwila. Czemu hrabia mi ten mieszek wręczył? Skoro wiedział o jego zmianie. Co prawda książę żywiołowy był niezmiennie, lecz teraz jest tylko w mowie. Może to nie on? Chociaż nie, to on. Podobny do tego z malowideł. Mowa ta sama, gesty też. Wiem to, gdyż raz żem go już widział i słyszał. 

Ale ten hrabia spokoju mi nie daje… dlaczego? Pytam, dlaczego?”

Cytat XLIII z księgi I „Wspomnień Karczmarza”. O VII wizycie księcia Jana. Rok Pański 1163.

Informacje o grze

Szeryf z Nottingham ukazał się w Polsce dwukrotnie. Pierwsza edycja pojawiła się w 2016 roku, druga w 2017. Powiedziałbym, że różnice między nimi są nieznaczne. 

Pierwsza odsłona posiadała angielskie logo na elementach gry. Do czasu ukazania się drugiej, było to nieistotne. Gdy w Polsce wychodził Szeryf z Nottingham, za granicą planowano już wersję „poprawioną”. Dlaczego? Ponieważ Arcane Wonders zbył prawa do gry, na rzecz znanego na całym świecie wydawnictwa Cool Mini Or Not, w skrócie CMON. Nowi nabywcy zdecydowali się na wydanie planszówki z własnym logiem. Chociaż wydaje mi się, że głównym powodem mogły być prace nad rozszerzeniem. Bez względu na powód, w 2017 roku ukazała się nowa odsłona podstawki i dodatek pt. Merry Men. Co za tym idzie, również w Polsce postanowiono wydrukować drugie wydanie wraz z dodatkiem o znajomej już nam nazwie – „Wesoła Kompania”.

Warto odnotować, iż podstawka zawiera zestaw sześciu promocyjnych kart towarów, których nie było w macierzystej odsłonie, sygnowanej logiem Arcane Wonders. Ponadto, wyżej wspomniane rozszerzenie daje nam możliwość zagrania w 6 osób, oraz wprowadza cztery niezależne mini dodatki (wesołą kompanię – z Robin Hoodem na czele; czarny rynek; prawa; oraz specjalne zamówienia). Jeśli planujecie kupić Szeryfa, rozważcie od razu zakup dodatku. Przy odrobinie szczęścia, możecie trafić na interesującą promocję.

Szeryf z Nottingham - co znajdziesz w pudełku?

szeryf z nottingham elementy 2

Pierwszą rzeczą jaka przychodzi mi na myśl to ciężar pudełka. Mimo niepozornego wyglądu i gabarytów, waży więcej niż mogłoby się wydawać. Nie sposób też nie zwrócić uwagi na fakturę opakowania. Jest specyficzna. Przy każdym dotyku, można poczuć wypuklenia w postaci zeszytowej kratki. Jest to co najmniej interesujące. Sam karton jest solidny, odporny na lżejsze zniekształcenia i uderzenia, więc zda test podczas podróży. Oczywiście przetarcia są jak najbardziej możliwe.

Gdy zajrzymy do wnętrza pudełka, naszym oczom ukaże się plastikowy insert. Spełnia on swe przeznaczenie tylko częściowo. Każdy większy manewr pudełkiem, skutkuje pomieszaniem się elementów. Z grą wszystko będzie w porządku, jak zostanie w pozycji poziomej. Pion niestety odpada.

Ilość elementów nie jest przesadzona. Są one wykonane co najmniej dobrze. Jakość grafik jak i ich kolorystyka cieszy oko. Uważam też, że ciekawym pomysłem są torby kupieckie, na które warto zwrócić uwagę. To istotny element „Szeryfa”. Sądzę jednak, że można było zaprojektować je trochę inaczej, lecz o tym opowiem później.

Aby zagrać w Szeryfa z Nottingham nie potrzebujemy sporo miejsca. Wystarczy zwykły, okrągły, kawowy stolik. Będzie trochę ścisk, ale da radę. Rozłożenie gry mieści się w granicach normy. To samo tyczy się wypadów. Pociąg, kemping czy auto tej grze nie straszne. Oznacza to, że w Szeryfa możemy zagrać praktycznie wszędzie. Jedynym problemem w takim przypadku będzie jej przewożenie. Niestety pudełka nie zmieścimy w rowerowy plecak, a szkoda.

Szeryf z Nottingham - jak się w to gra?

szeryf z nottingham elementy

Zadanie jest proste. Podczas gry wcielicie się w mieszczańskiego kupca. Waszym zadaniem będzie dostarczanie towarów na teren miasta Nottingham. Przewożone dobra, może skontrolować tytułowy Szeryf. Owym inspektorem będzie każdy z Was po kolei, począwszy od pierwszego gracza. Gra ma limit dwóch rund, więc ich długość jest uzależniona od ilości graczy (od 3 do 5 tur). To oznacza, że raz na rundę, będziesz szeryfem, a przez resztę czasu kupcem.

Kiedy będziesz handlarzem, Twoim zadaniem będzie przewiezienie przez bramy miasta jak najcenniejszych dóbr. Te z kolei są podzielone na towary legalne (zielone) i kontrabandy (czerwone). W jaki sposób musisz je przetransportować? Śpieszę z wyjaśnieniami.

Na początku gry dostajesz zestaw startowy, w którego skład wchodzi m. in. torba kupiecka. I to właśnie do niej pakujesz swoje dobra. Jednakże aby móc to zrobić, musisz powiedzieć, co masz zamiar przewieźć i w jakiej ilości. Deklarujesz faktyczną ilość kart, która znajdzie się w tobołku. Następnie oznajmiasz co przewozisz. I tutaj zaczyna się zabawa. To co tam włożysz to Bóg jeden wie. Oczywiście Ty również. Ważne jest, aby sama deklaracja była spójna.

szeryf z nottingham pudełko

Można wwozić do miasta tylko wielokrotność jednego towaru (od 1 do 5 sztuk). Każdy towar ma dwa oznaczenia. Liczba na żółtym tle informuje nas, ile dostaniemy punktów na koniec gry. Z kolei liczba na czerwonym tle, mówi nam, ile musimy zapłacić Szeryfowi jeśli zostaniemy złapani. Chyba że zostaniemy poddani kontroli i okaże się że mówiliśmy prawdę, to wtedy Szeryf daje nam pieniądze (nie możemy deklarować przewożenia kontraband).

Jak widzisz, to od Ciebie zależy czy przekonasz Szeryfa aby Cię przepuścił, bądź skontrolował. Tak! Możesz podpuścić inspektora do sprawdzenia. Mówienie prawdy w tej grze bywa czasami bardziej opłacalne, aniżeli kłamanie.

Pro tip: w trakcie negocjacji, można oferować nie tylko pieniądze, ale też inne rzeczy. Możemy zaoferować część przewożonego towaru w zamian za przepuszczenie. Rzecz jasna, takiego towaru nie musi być w środku. Innym sposobem jest zapłacenie szeryfowi za: sprawdzenie innego gracza; nie sprawdzenie nas, a nawet za sprawdzenie naszego transportu (tak, dokładnie tak). Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Tylko zaznaczam! Chodzi o wszystkie elementy związane z grą. Nie odpowiadam za utratę domu czy samochodu ;D.

Trudniejsze zadanie leży jednak po stronie Szeryfa. Podczas sprawowania funkcji kontrolującego, można ulec pokusie i stać się łasym na pieniądze. Co za tym idzie, trudniej podjąć decyzję. Nie łatwo jest wybrać pomiędzy pewnym zarobkiem, a próbą złapania kogoś na gorącym uczynku. Mało tego. Musimy przewidywać ruchy innych graczy i analizować ich wcześniejsze zagrania. O tyle jest to kłopotliwe, ponieważ Szeryfem jesteśmy raz na rundę. Łatwo zatem wtopić sporą kupę pensów.

Należałoby tutaj podkreślić, że dopiero wcielając się w Szeryfa, jesteśmy w stanie zauważyć, jak ktoś potrafi dobrze manipulować drugim człowiekiem, czy otoczeniem. Warto tedy zdobytą wiedzę wykorzystać w przyszłości, czyż nie?

Poniżej znajdziecie film Rebela z zasadami gry:

Jak można wygrać w Szeryfa z Nottingham?

szeryf z nottingham sakiewki

Grę możemy wygrać tylko w jeden sposób. Mając najwięcej punktów spośród wszystkich graczy. Każdy oczywiście może obrać własną drogę ich zdobywania, aczkolwiek zbyt dużego wyboru nie mamy. Po prostu musimy odpowiednio lawirować pomiędzy kłamstwem, a prawdą. Punkty zdobywamy w sumie na cztery sposoby.

Kiedy następuje koniec gry?

Po niespełna dwóch rundach, gdy każdy z graczy zostanie szeryfem dwukrotnie. W każdym razie, zwycięstwo nie przychodzi tak szybko. Można nieźle się zdziwić, gdy ostatnia osoba zostaje pierwszą, bądź…no właśnie.

W tym miejscu przypomina mi się jedna anegdotka. Grałem pewnego razu z 4 osobową ekipą. W tej drużynie, był pewien poczciwy przedstawiciel płci męskiej. Mieliśmy problem z namówieniem go do gry, gdyż był to człek prawdomówny, który gardził kłamstwem. Po kilkunastu minutach przekonywania, zasiadł z nami do stołu. Pewnie domyślacie się już, że wygrał. Nie trudno zgadnąć. Tylko w jakim stylu on to zrobił?! Tak nas okłamywał i oszukiwał, że na koniec zostawił nas w blokach startowych. Oprócz tego, ustanowił nowy rekord punktowy, który wcześniej nie był wcale mały. Nam pozostało tylko zrobić miny jak te trzy małpki, co zakrywały oczy, uszy i buzię.

Szeryf z Nottingham - jakie są moje wrażenia z gry?

szeryf z nottingham elementy 3

Nie pamiętam, żeby narzekał kiedykolwiek na Szeryfa z Nottingham. Gra jest szybka, a nawet momentami za bardzo, gdyż często przedłużaliśmy ją o jeszcze jedną rundę. „Home rules” zawsze na propsie przy imprezówkach! Wiele razy podczas gry były zgrzyty. Chociażby ze względu na nasyłanie stróża prawa na innego gracza. Mimo to, granie w Szeryfa przynosi sporą dawkę emocji, dużo śmiechu, ale i zawodu. Szczerze powiedziawszy, za każdym razem bawiłem się przednio. Co więcej, wiele osób chciało zagrać jeszcze raz i potem jeszcze raz. Według mnie to sporo mówi o zabawie jakiej dostarcza ten tytuł.

Może się wydawać, że podczas grania (podstępnym) kupcem, mamy ograniczony wachlarz możliwości. Jednakże to tylko pozory. Blef, negocjacje, próby przekupstwa – to główne założenia tej gry. Dzięki nim, mamy sięgnąć po zwycięstwo. Od nas zależy, jaką drogą podążymy. Gra jest tutaj tylko dodatkiem, gdyż to między sobą toczymy pojedynki. „Czy uda mi się go oszukać?”, „Sprawdzić go?”, „Może kłamie? Poprzednio był czysty”. To tylko jedne z wielu sentencji, które przychodzą nam do głowy podczas rozgrywki. Tytuł ten, może obnażyć nasze prawdziwe Ja. Nie raz i nie dwa będziemy zmuszeni operować między kłamstwem, a prawdą. Manipulacją, a chytrością. Takiej rozrywki mogą spodziewać się Ci, którzy zagrają w Szeryfa z Nottingham.

Co prawda, zdania co do tej gry są podzielone. Wiele osób nie przepada za Szeryfem, zarzucając grze wymuszanie kłamstwa. Czy tak jest naprawdę? Z mojej perspektywy to tak nie wygląda. Fakt, zdarzają się sytuacje, które wypada wykorzystać. Jednak rozgrywkę można wygrać, w ogóle nie „oszukując”, jak i nie przemycając żadnej kontrabandy.

W „Szeryfa” gram od jego premiery w Polsce (2016). Od tamtego czasu, nie przejadł mi się w ogóle. Oczywiście bywały chwile, w których powoli się nudził – było to spowodowane zbyt mocną eksploatacją gry. Wydaje mi się, że każdy tytuł byłby monotonny, gdyby rozkładać go codziennie przez tydzień, czy dwa. A tak było w moim przypadku. Niemniej jednak, Szeryfa z Nottingham mam w swojej kolekcji przez cały czas.

Moja ocena Szeryfa z Nottingham

szeryf z nottingham elementy 4

Grę naprawdę przemyślano podczas fazy projektowania. Do jej stworzenia, zostały wykorzystane materiały dobrej jakości. Jedyny zarzut jaki mam to słabo dopracowane, nieszczęsne torebki kupieckie, z których odpadają guziki. Jednakże w efekcie końcowym, otrzymujemy produkt kompletny.

Plansze są twarde, poręczne i zajmują mało miejsca. Plastikowy organizer utrzymuje ład w pudełku, a także na stole. Oprawa graficzna przypadła mi do gustu. Z kolei niektórych znajomych wręcz urzekła. Niby nic, ale zdarzyło się. Jeśli miałbym wskazać jakiś mocny punkt, to z pewnością kolorystyka elementów. Natomiast jestem bardzo zadowolony z kart, a dokładnie z ich faktury. Nie wiem co w tym nadzwyczajnego, ale podczas grania i negocjowania, te „kratki” bardzo mnie uspokajają. Wspomnę tutaj tylko, iż nie wszyscy je wyczuwają. Także nie martwcie się, gdybyście tego nie zauważyli. W takich aspektach bywam odosobniony.

Szeryf z Nottingham jest banalnie prosty. Zasady można wytłumaczyć w niecałe 5 minut, wliczając w to pokazywanie przykładów. Gra ma ograniczenie wiekowe i nie zezwala na grę poniżej 14 lat. Na szczęście to tylko wyznacznik, a nie wymóg, więc możemy pograć z kimkolwiek chcemy. Wskazuje też na to przejrzysta instrukcja. Nie znajdziemy w niej żadnych skomplikowanych słów. Poza tym, to gra imprezowa, więc im prostsze zasady, tym lepiej.

Szeryf, to tytuł który nie będzie kurzył się na półce. Co prawda nie pogramy we dwójkę, ale kto by się tym przejmował? Przecież imprezy nie składają się wyłącznie z dwóch osób. A tę grę odpalamy właśnie na domówkach czy przy rodzinnym stole. Zakres od 3 do 5 osób jest odpowiedni. Chociaż przyznam, że miejsce na 6-go gracza zaplanowałbym już w podstawce, zamiast w dodatku. Wtedy byłoby idealnie.

Przygotowanie gry nie zajmuje zbyt wiele czasu, co jest z pewnością plusem. Niczym nowym nie zostaniemy zaskoczeni. Nie ma żadnych ukrytych zadań itp. Elementy i setup gry się powtarzają za każdym razem, lecz nie wpływa to znacząco na zmęczenie tym tytułem. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że dzięki temu ludzie chętniej zasiadają do stołu.

Jest za krótki. Gdybyśmy zawsze grali wedle zasad, to gra zajmowałaby nam maksymalnie czterdzieści minut. W praktyce grałem z różnymi ekipami i nigdy nie kończyło się na dwóch rundach, ani jednej partii. Więc czas rozgrywki jest uzależniony od osób siedzących przy stole. Niemniej ilość minut potrzebnych do rozegrania partii pokrywa się z wartościami podanymi na pudełku.

Zabawa w Szeryfie to kwestia sporna. Jeśli chodzi o mnie, to zawsze bawiłem się świetnie. Czy Ty będziesz? To zależy. Jeśli lubisz negatywną interakcję i słowne utarczki, to ten tytuł jest dla Ciebie. Natomiast gdy wolisz zręcznościowe imprezówki (np. Jungle Speed), bądź kalambury, to możesz się rozczarować. Moim zdaniem, nie zastanawiaj się, tylko poszukaj kogoś, kto ma Szeryfa. Czy to będzie chłopak, koleżanka, teściowa czy wypożyczalnia – nieważne. Istotne, abyś spróbował.

Jakby Szeryf z Nottingham był jedną ze spółek giełdowych, to mógłby Was przyprawić o palpitację serca.  W przeciągu 3 ostatnich lat, cena skakała kilkukrotnie. Od 40 zł do 130 zł – a nawet i wyżej. Kupienie tej gry za niecałe 40 zł, to jak wygrany los na loterii. Z kolei 130 zł to zbyt wygórowana cena, nawet pomimo bardzo dobrej jakości produktu. Aktualnie, grę można kupić za 90 zł, więc nie jest źle.

Jeśli szkoda Wam pieniędzy, spróbujcie kupić grę z drugiej ręki, lub poczekajcie na promocję. Jednakże musicie liczyć się z pewnym ryzykiem. Wedle oficjalnej witryny Rebela, nie mają oni już tej gry w sprzedaży. Dodruku też nie spodziewałbym się zbyt szybko. Czemu? Za granicą, Szeryf z Nottingham doczekał się nowej, 2 edycji. Powinna to być trzecia edycja, ale CMON widocznie nie uznaje tej pierwszej od Arcane Wonders.

Czy zatem lepiej poczekać na nową odsłonę?

Moim zdaniem nie. Wystosowałem pewne zapytanie do Wydawnictwa Rebel i otrzymałem odpowiedź, iż firma, nie przewiduje wydania nowej edycji Szeryfa z Nottingham w tym roku (2020). Nie warto zatem czekać na oficjalną zapowiedź. Warto kupić tę grę, o ile pasuje Wam taki rodzaj rozgrywki.

Co mi się najbardziej podoba w grze Szeryf z Nottingham?

Co mi się najmniej podoba w grze Szeryf z Nottingham?

Podsumowanie i ocena Szeryfa z Nottingham

szeryf z nottingham pudełko 2
0 /10
Ocena końcowa

Szeryf z Nottingham nie jest dla wszystkich. To pewne. Ja Szeryfa będę proponował i rozpowszechniał. Dlaczego? Ponieważ daje mi to, czego oczekuję od takiego tytułu. Grę można rozłożyć praktycznie w każdym miejscu i chwili. Zasady tłumaczy się błyskawicznie. Elementy cieszą oko swoją barwą oraz jakością. I te rewelacyjne torby kupieckie. Fakt, mogą się rozerwać. Jednak ten mały defekt, w porównaniu z tym co dostajemy w zamian, to pikuś.

Jeśli graliście w List Miłosny, Sabotażystę czy Jednym Słowem, to będziecie w stanie zobrazować sobie ile zabawy i śmiechu możecie otrzymać sięgając po Szeryfa z Nottingham. Oczywiście ktoś może teraz podnieść rękę i powiedzieć, że jedna z powyższych gier była dla niego fajna, a druga nie. I co w tym przypadku zrobić? Skupić się tylko na tych pozytywnych odczuciach 🙂 Tyle.

Mam nadzieję, że ta recenzja gry planszowej Szeryf z Nottingham okazała się dla Ciebie pomocna. Jeśli masz jakieś pytania to śmiało zadaj je w sekcji z komentarzami poniżej. Polub nasz fanpage, aby być na bieżąco z nowościami. Obserwuj nasz profil na insta, jeśli masz apetyt na ciekawe, planszówkowe fotki. Wspólnymi siłami będziemy skuteczniej rozpowszechniać naszą pasję do gier planszowych.

Dziękujemy za wsparcie 🙂

Zobacz profil gry na portalu BoardGameGeek.
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on email
Share on pinterest
Podobał Ci się wpis? Wystaw ocenę!
[Głosów: 7   Average: 5/5]
Facebook
Instagram
Reklama

Dodaj komentarz